Dziennik Gazeta Prawana logo

Barcelona ucieka Realowi. Lewandowski nie powiększył swojego dorobku [WIDEO]

6 lutego 2023, 07:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barcelona - Sevilla
Robert Lewandowski/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony pokonali u siebie Sevillę 3:0 w 20. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy i mają już osiem punktów przewagi nad Realem Madryt, który tego dnia doznał porażki. Cały mecz w ekipie z Katalonii rozegrał Robert Lewandowski - tym razem nie powiększył swojego dorobku.

Spotkanie na Camp Nou okazało się pechowe dla kapitana gospodarzy Sergio Busquetsa, który doznał kontuzji i już w ósmej minucie musiał zostać zmieniony.

Lewandowski był aktywny, szczególnie w pierwszej połowie. W 17. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z marokańskim bramkarzem Yassine Bounou, znanym jako Bono. 34-letni piłkarz strzelał z dość ostrego kąta, ale golkiper gości odbił piłkę.

W 26. minucie polski napastnik zdecydował się natomiast na strzał z dystansu, ale ponownie górą był Bono, popisując się znakomitą interwencją.

Katalończycy dopięli swego w 58. minucie. Po podaniu Francka Kessiego wbiegający z lewej strony na polu karnym Jordi Alba nie dał szans bramkarzowi Sevilli.

W 70. minucie było już praktycznie po emocjach. Raphinha płasko dośrodkował na pole karne, piłka minęła obrońców Sevilli, trafiła do będącego tuż przed bramkę Gaviego, a 18-letni pomocnik bez kłopotu trafił z bliska do pustej bramki.

Siedem minut później, po sprytnym rozegraniu rzutu wolnego sprzed pola karnego, uderzył Lewandowski, lecz minimalnie niecelnie.

W 79. minucie wynik ustalił Raphinha. Piłkarze Sevilli jeszcze przed stratą trzeciego gola sprawiali wrażenie, jakby mieli już dość niedzielnego meczu, a ta bramka dodatkowo ich pogrążyła.

W doliczonym czasie gry Lewandowski miał jeszcze dogodną okazję, ale strzelił wprost w Bono. Pozostał więc z 14 trafieniami w tym sezonie.

Mecz na Camp Nou poprzedziła minuta ciszy, upamiętniająca zmarłego w wieku 95 lat pisarza i dziennikarza Josepa Marię Espinasa - współautora tekstu klubowego hymnu Barcelony, który powstał w 1974 roku (wówczas z okazji 75-lecia powstania klubu).

Barcelona ma 53 punkty i już o osiem wyprzedza Real. Broniący tytułu "Królewscy" wcześniej w niedzielę niespodziewanie przegrali na wyjeździe z Mallorcą 0:1. Gości, grających m.in. bez kontuzjowanego Karima Benzemy, pogrążyło samobójcze trafienie Nacho w 13. minucie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Fatalny mecz sędziego z Uzbekistanu. Pomylił tolerancję z pobłażliwością »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj