Piłkarze Napoli po 33 latach znów zdobyli mistrzostwo Włoch. W trakcie fety na ulicach Neapolu postrzelona została jedna osoba, która zmarła po przewiezieniu do szpitala. Jak się okazuje było to syn szefa neapolitańskiej mafii.
Zmarły to Vincenzo Costanzo, syn Maurizio, domniemanego szefa mafii Ponticelii. 26-latek wpadł w zasadzkę przygotowaną przez członków konkurencyjnego klanu - donosi "La Gazzetta dello Sport".
Wydarzenia nie miały nic wspólnego ze świętowaniem mistrzostwa Włoch. To były mafijne porachunki - twierdzi miejscowa policja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|