Dziennik Gazeta Prawana logo

Cagliari do 72. minuty przegrywało 0:3, a potem stało się to... [WIDEO]

30 października 2023, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marco Mancosu
Marco Mancosu/PAP/EPA
Broniące tytułu Napoli zremisowało z AC Milan 2:2 w 10. kolejce włoskiej ekstraklasy. Na pozycję lidera wróciła druga z mediolańskich ekip - Inter. Niezwykłym osiągnięciem popisali się piłkarze Cagliari, którzy przegrywali z Frosinone 0:3 po 70 minutach, ale zwyciężyli.

Inter przystępował do meczu z Romą z drugiej pozycji w tabeli, bo w sobotę liderem został Juventus Turyn. Drużyna Wojciecha Szczęsnego (cały mecz) i Arkadiusza Milika (od 82. minuty) pokonała tego dnia u siebie Veronę 1:0 i powiększyła dorobek do 23 punktów. W ekipie gości całe spotkanie rozegrał Paweł Dawidowicz.

Mediolańczycy długo męczyli się w niedzielę z drużyną Nicoli Zalewskiego (grał do 75. minuty), ale mimo dużej przewagi nie byli w stanie objąć prowadzenia. To zmieniło się dopiero w 81. minucie, kiedy z lewego skrzydła w pole karne dograł Federico Dimarco, a akcję wykończył Francuz Marcus Thuram. Był to jedyny gol w tym meczu.

W zespole gości wystąpił Belg Romelu Lukaku, w przeszłości ważny piłkarz Interu. Za każdym razem, gdy 30-letni napastnik znajdował się blisko piłki, towarzyszyły mu ogłuszające gwizdy z trybun.

Inter ma 25 punktów, o dwa więcej od Juventusu i o trzy od AC Milan. "Rossoneri" prowadzili do przerwy z Napoli 2:0, ale ostatecznie zremisowali na stadionie mistrza Włoch 2:2. W zespole gospodarzy do 77. minuty grał Piotr Zieliński.

Bohaterem "Rossonerich" był w pierwszej połowie Francuz Olivier Giroud, który zdobył dwie bramki (22. i 31.). 

Jednak Napoli zaczęło po przerwie grać o wiele lepiej, czego efektem były trafienia Matteo Politano (50.) 

oraz Giacomo Raspadoriego (62. - bezpośrednio z rzutu wolnego).

Napoli jest na czwartej pozycji z 18 punktami. Za nim sklasyfikowane są Fiorentina - 17 i Atalanta Bergamo - 16. Te zespoły swoje spotkania tej kolejki rozegrają w poniedziałek, odpowiednio, z Lazio Rzym i z Empoli.

W pierwszym niedzielnym spotkaniu Cagliari, z Mateuszem Wieteską na ławce rezerwowych, przegrywało po 49 minutach 0:3 z Frosinone, ale od 72. minuty zdobyło cztery bramki i odniosło pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Goście prowadzili po dwóch trafieniach Argentyńczyka Matiasa Soule w pierwszej połowie, a na początku drugiej do siatki trafił także Marco Brescianini. Cagliari pierwszego gola zdobyło dopiero w 72. minucie - na listę strzelców wpisał się Gaetano Oristanio.

Cztery minuty później na 2:3 stratę zmniejszył reprezentant Konga Antoine Makoumbou.

W końcówce popisał się wprowadzony na plac gry w drugiej połowie Leonardo Pavoletti, który w czwartej doliczonej minucie doprowadził do remisu, a w szóstej dał gospodarzom prowadzenie. Co więcej, ten sam piłkarz później wybił piłkę sprzed linii własnej bramki, ratując swój zespół przed stratą gola.

Zawsze powtarzam, żeby dawać z siebie wszystko do samego końca meczu. Mam nadzieję, że to zwycięstwo będzie punktem zwrotnym - powiedział trener Claudio Ranieri.

Dotychczas w historii Serie a nie zdarzyło się, by jakikolwiek zespół przegrywał 0:3 w 70. minucie i zwyciężył. Porównywalnym osiągnięciem ostatnio popisała się Perugia w 2001 roku - zwyciężyła również 4:3, choć przegrywała 0:3 do 67. minuty.

Cagliari ma sześć punktów i awansowało na przedostatnią pozycję w tabeli. Gorsza jest tylko Salernitana, która ma cztery punkty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj