Lis do Goeztepe jest wypożyczony z angielskiego Southampton. 26-letni golkiper jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w drugiej lidze tureckiej, ale w meczu z Sakaryasporem zaliczył kompromitującą wpadkę.
W doliczonym czasie gry Lis "kradł sekundy". Krótko mówiąc grał na czas. To się na nim zemściło. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego złapał piłkę po strzale i przeciągał jej ponowne wprowadzenie do gry. Wreszcie wyrzucił ją lekko przed siebie, ale nie skontrolował przestrzeni wokół.
Zza jego pleców wybiegł napastnik rywali. Zabrał piłkę i po chwili wpakował ją do pustej bramki.
Kabongo Kasongo chyba nigdy w karierze w tak łatwy sposób nie wpisał się na listę strzelców. Natomiast Lis będzie chciał szybko zapomnieć o meczu z Sakaryasporem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.