Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszmarna wpadka polskiego bramkarza w lidze tureckiej [WIDEO]

13 stycznia 2024, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mateusz Lis
Mateusz Lis/East News
Powiedzieć, że Mateusz Lis popełnił błąd, to nic nie powiedzieć. W meczu Goeztepe z Sakaryasporem zaliczył wielką wpadkę. Na szczęście dla polskiego bramkarza jego "pomyłka" nie pogrążyła drużyny, która wygrała 2:1.

Lis do Goeztepe jest wypożyczony z angielskiego Southampton. 26-letni golkiper jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w drugiej lidze tureckiej, ale w meczu z Sakaryasporem zaliczył kompromitującą wpadkę.

W doliczonym czasie gry Lis "kradł sekundy". Krótko mówiąc grał na czas. To się na nim zemściło. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego złapał piłkę po strzale i przeciągał jej ponowne wprowadzenie do gry. Wreszcie wyrzucił ją lekko przed siebie, ale nie skontrolował przestrzeni wokół. 

Zza jego pleców wybiegł napastnik rywali. Zabrał piłkę i po chwili wpakował ją do pustej bramki. 

Kabongo Kasongo chyba nigdy w karierze w tak łatwy sposób nie wpisał się na listę strzelców. Natomiast Lis będzie chciał szybko zapomnieć o meczu z Sakaryasporem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Mateusz Lis
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj