Dziennik Gazeta Prawana logo

Inter Mediolan nie zdejmuje nogi z gazu. Znów jest liderem Serie A [WIDEO]

29 stycznia 2024, 07:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fiorentina - Inter Mediolan
Marko Arnautovic i Fabiano Parisi/PAP/EPA
Piłkarze Interu Mediolan, którzy niedawno zdobyli w Rijadzie Superpuchar Italii, kontynuują świetną serię. W niedzielę pokonali na wyjeździe Fiorentinę 1:0 w 22. kolejce i wrócili na fotel lidera włoskiej ekstraklasy, a jeszcze mają jeden mecz zaległy.

Martinez "idzie na króla"

W poprzedni weekend Inter, właśnie z uwagi na obowiązki w rozgrywanym w Arabii Saudyjskiej turnieju o Superpuchar Italii (pokonał w półfinale Lazio 3:0, a w finale Napoli 1:0), nie grał w Serie A.

Po powrocie do kraju nie zwalnia jednak tempa. W niedzielnym szlagierze z Fiorentiną objął prowadzenie już w 14. minucie po uderzeniu głową argentyńskiego mistrza świata Lautaro Martineza, który z 19 trafieniami zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców włoskiej ekstraklasy.

Gospodarze mogli wyrównać w 76. minucie, ale rzutu karnego nie wykorzystał inny z Argentyńczyków, Nicolas Gonzalez. Jego strzał obronił Yann Sommer.

Milik "wyleciał" z boiska

W tabeli Inter ma 54 punkty i mecz zaległy. Wicelider Juventus Turyn zgromadził 53, a trzeci AC Milan - 52 pkt.

Oba te zespoły grały w sobotę. Juventus zremisował w "polskim" meczu u siebie z Empoli 1:1. W podstawowym składzie gospodarzy wystąpili bramkarz Wojciech Szczęsny i Arkadiusz Milik, ale napastnik reprezentacji Polski już w 17. minucie został ukarany czerwoną kartką za faul na rywalu.

W ekipie gości cały mecz rozegrał Sebastian Walukiewicz (żółta kartka), do 89. minuty występował Szymon Żurkowski, a na ławce rezerwowych siedział Bartosz Bereszyński.

Skorupski bohaterem meczu z AC Milan

Natomiast Milan zremisował u siebie z Bologną 2:2. Gospodarze nie wykorzystali dwóch rzutów karnych. Jeden z nich obronił Łukasz Skorupski (strzelał Olivier Giroud - w 42. minucie), a w drugiej połowie Theo Hernandez trafił w słupek.

Dopiero dziewiąty w tabeli (32 pkt, mecz zaległy) jest zespół Napoli. Obrońcy tytułu w zremisowanym w niedzielę na wyjeździe 0:0 meczu z Lazio Rzym nie oddali żadnego celnego strzału. To dopiero trzeci taki przypadek w historii klubu z Neapolu od czasu jego powrotu do Serie A w 2007 roku.

Piotr Zieliński grał do 84. minuty w ekipie gości, a Hubert Idasiak był tradycyjnie rezerwowym bramkarzem. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj