Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszmarne pudło Michała Skórasia. Jak on tego nie strzelił?

7 października 2024, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michał Skóraś
Michał Skóraś/East News
Ta sytuacja Michałowi Skórasiowi będzie się długo śniła po nocach. Polski piłkarz zaliczył koszmarne pudło w barwach Club Brugge. Jego klub w 10. kolejce ligi belgijskiej zremisował na własnym boisku z Royale Union Saint-Gilloise 1:1.

W 26. minucie spotkania Skóraś znalazł się w wyśmienitej sytuacji do strzelenia gola. Przy stanie 0:0 gospodarze fantastycznie rozegrali piłkę. W efekcie Polak dostał ją jak na tacy.

Skóraś z bliska nie trafił do siatki

Skóraś na wprost bramki rywali z bliska nie potrafił jej umieścić w celu. Był piłkarz Lecha Poznań nieczysto trafił w piłkę i w efekcie ta zamiast do siatki posłał ją obok słupka. 

Do bramki wpadł za to rozpędzony Skóraś, który nie mógł uwierzyć jak tego nie strzelił. Mina polskiego piłkarza mówiła wszystko. 

Klub Skórasia traci do lidera pięć punktów

Mecz zakończył się remisem. W 52. goście objęli prowadzenie po golu Franjo Ivanovica. Kibice gospodarzy na bramkę swojej drużyny musieli czekać aż do 82. minuty. Trafienie na wagę remisu zaliczył Brandon Mechele. 

Club Brugge po 10. kolejkach ma na swoim koncie 15 punktów i zajmuje piąte miejsce w tabeli do Prowadzącego Genk traci siedem punktów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj