Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiadomo, kiedy Szczęsny stanie w bramce Barcelony. Padła konkretna data

31 października 2024, 19:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny/shutterstock
Wojciech Szczęsny na początku października podpisał kontrakt z Barceloną. Od tego czasu minął już prawie miesiąc, a Polak jeszcze nie zadebiutował w barwach nowej drużyny. To jednak ma się wkrótce zmienić. 

Szczęsny w sierpniu ogłosił zakończenie sportowej kariery. Na emeryturze długo nie wytrzymał, bo zgłosiła się po niego mająca problem z bramkarzami Barcelona. 35-latek stwierdził, że takim klubom się nie odmawia i zmienił swoją decyzję. 

Szczęsny ogląda mecze z ławki

Na razie Szczęsny musi pogodzić się z rolą rezerwowego. Numerem jeden w bramce Barcelony jest Inaki Pena. 25-letni Hiszpan nie zawodzi i trener Hansi Flick na razie nie ma powodów, by zmieniać hierarchię wśród golkiperów swojego zespołu. 

Dlatego Szczęsny zmuszony jest grę swoich nowych kolegów oglądać z ławki rezerwowych. Kiedy się z niej podniesie?

Szczęsny zadebiutuje w Lidze Mistrzów

Według hiszpańskich mediów były bramkarz reprezentacji Polski ma zagrać w najbliższym meczu Ligi Mistrzów. Katalońska gazeta "El Nacional" donosi, że Flick da odpocząć kilku podstawowym graczom Barcelony i w pojedynku z Crveną Zvezdą Belgrad da szanse zmiennikom. Wśród nich ma być Szczęsny. 

Tak więc, jeśli wierzyć informacjom "El Nacional" debiut Szczęsnego w barwach Barcelonie nastąpi 6 listopada w stolicy Serbii.

Kiedy Szczęsny zagra w LaLiga?

Według tego samego źródła Szczęsny na pierwszy występ w lidze hiszpańskiej będzie musiał jeszcze poczekać. 

W meczach z Espanyolem i Realem Sociedad na pewno w bramce Barcelony stanie Pena. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj