Barcelona i jej kłopoty z bramkarzami
Barcelona ma kłopot z obsadą bramki. Na początku sezonu kontuzji doznał Marc Andre ter Stegen. Niemca w podstawowym składzie zastąpił rezerwowy Inaki Pena, a klub awaryjnie zatrudnił Wojciecha Szczęsnego.
Były bramkarz reprezentacji Polski kontrakt z nowym pracodawcą podpisał prawie trzy miesiące temu, ale jak do tej pory nie zadebiutował w Barcelonie.
Bułka zajmie miejsce Szczęsnego?
Pena nie popełnia błędów i nie daje powodów narzekań. Dlatego Szczęsny ogląda wszystkie mecze z ławki rezerwowych. Kontrakt 34-latka wygaśnie wraz z końcem sezonu i biorąc pod uwagę obecną sytuację nie zanosi się żeby został przedłużony.
Zresztą Barcelona cały czas szuka nowego bramkarza. Jednym z kandydatów jest Marcin Bułka. O zainteresowaniu golkiperem Nicei ze strony Katalończyków wiadomo od dłuższego czasu, ale teraz pojawiła się informacja za jaką kwotę francuski klub zgodziłby się na transfer Polaka.
Zobacz, na ile Nice wyceniło Bułkę
Barcelona, jeśli chce stanąć do walki o Bułkę musi liczyć się z wydatkiem 20-25 mln euro, to może jednak nie wystarczyć, bo 25-latkiem interesuje się też Chelsea Londyn i Manchester United.
Borykająca się z problemami finansowymi Barcelona w starciu z bogatymi klubami angielskiej Premier League wydaje się bez szans.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.