Tuchel oglądał zawodników na telebimie
Podczas odtwarzania hymnu Anglii "God Save the King" Tuchel gestem wskazał na fotoreporterów zgromadzonych bezpośrednio przed ławkami obu zespołów, próbując ich nakłonić do przesunięcia się. Kiedy to się nie udało, Niemiec objął ramieniem swoich kolegów ze sztabu i wspólnie oglądali zawodników na ogromnym telebimie.
Tuchel nie widział ani jednego piłkarza
Selekcjoner reprezentacji Anglii zaapelował do FIFA. Błagam o zmianę pozycji fotoreporterów, ponieważ nie widziałem mojej drużyny podczas hymnu narodowego, a bardzo czekałem na ten moment - powiedział Tuchel, dla którego mecz w Arlington/Dallas był mundialowym debiutem.
To był bardzo, bardzo wyjątkowy moment. Stałem pół metra za 50 fotoreporterami i nie widziałem ani jednego zawodnika. To trochę zepsuło mi dzisiejszy dzień - przyznał Tuchel.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.