Kolumbijczycy przewagę mieli nie tylko na boisku
Trenerem debiutującej w mistrzostwach świata reprezentacji Uzbekistanu jest były włoski piłkarz Fabio Cannavaro, zwycięzca mundialu w 2006 roku. Większość powołanych przez niego zawodników występuje w rodzimej lidze. Jednym z wyjątków jest Abdukodir Khusanov. W 2025 roku obrońca przeszedł do Manchesteru City za 40 mln euro i został pierwszym uzbeckim piłkarzem w Premier League.
Kolumbia wróciła na mundial po ośmiu latach. W 2014 roku doszła do ćwierćfinału MŚ w Brazylii, a królem strzelców turnieju z sześcioma golami został James Rodriguez, który nadal jest czołową postacią reprezentacji. 34-letni ofensywny pomocnik w przeszłości był gwiazdą Realu Madryt, a teraz występuje w Minnesota United. Obecnie największą gwiazdą kolumbijskiej drużyny jest napastnik Luis Diaz, który w zeszłym sezonie w Bayernie Monachium zdobył 26 bramek i zanotował 23 asysty.
Kolumbijscy kibice na Estadio Azteca mieli zdecydowaną liczebną przewagę. Wskazywały na to żółte koszulki, którymi wypełnione były trybuny i głośno odśpiewany hymn.
23. gol Diaza w reprezentacji
Pierwszą okazję Kolumbijczycy stworzyli w 16. minucie, gdy Jhon Arias strzelił zza pola karnego i trafił w boczną siatkę. Następnie Luis Diaz otrzymał prostopadłe podanie i z bliska trafił w słupek.
Przełamanie nastąpiło w 40. min. Diaz podał do wbiegającego w pole karne Daniela Munoza, który w ekwilibrystyczny sposób strzelił gola na 1:0. Później James Rodriguez z 35 metrów zdecydował się na odważną próbę, lecz bramkarz Utkir Yusupov nie miał problemów z tym uderzeniem.
Kolumbijczycy dali się zaskoczyć w 60. min. Camilo Vargas z trudem obronił strzał Eldora Shomurodova, ale piłka odbiła się od słupka i poprzeczki, a zdobywcą historycznej bramki dla Uzbekistanu został Abbosbek Fayzullaev. Następnie Gustavo Puerta przejął piłkę w środku boiska i podał do Diaza, który zdobył swoją 23. bramkę w drużynie narodowej.
Akcja rezerwowych dała Kolumbii trzecią bramkę
Przewagę Kolumbijczyków mógł powiększyć Jefferson Lerma, ale trafił w boczną siatkę. W 90. min Akmal Mozgovoy spróbował umieścić piłkę w okienku bramki, lecz zabrakło mu precyzji.
W doliczonym czasie akcja dwóch rezerwowych zakończyła się trzecim golem dla Kolumbii. Cucho Hernandez wygrał pojedynek na skrzydle i dośrodkował do czekającego w polu karnym Jamintona Campaza, który pokonał bramkarza.
Kolumbia prowadzi w grupie K. W drugiej kolejce zagra z Demokratyczną Republiką Konga, a Uzbekistan zmierzy się z Portugalią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.