„Nie mam już żadnej prywatności”
Vozinha w rozmowie z brytyjskim tygodnikiem „Observer” przyznał, że po mistrzostwach świata jego codzienne życie zmieniło się nie do poznania.
„Straciłem spokój i ciszę. Nie mam już żadnej prywatności” – powiedział reprezentant Republiki Zielonego Przylądka.
Jak zaznaczył, nawet zwykłe wyjście do restauracji wiąże się dziś z nieustannym zainteresowaniem ze strony kibiców.
„Idę do restauracji i zawsze znajdzie się ktoś, kto chce zrobić sobie ze mną zdjęcie albo prosi o autograf. Albo, co gorsza, ktoś mnie filmuje... Chyba jednak nic nie mogę na to poradzić” – dodał.
Popularność piłkarza wpływa również na jego najbliższych. Vozinha przekazał, że pod domem jego matki na Wyspach Zielonego Przylądka codziennie pojawiają się fani.
Wolał życie sprzed sławy
Bramkarz zwrócił uwagę, że wiele osób marzy o rozpoznawalności, dostrzegając przede wszystkim związane z nią korzyści. Jego własne doświadczenia są jednak znacznie bardziej złożone.
„Szczerze mówiąc, gdybym miał wybierać między życiem, jakie prowadzę dzisiaj, a tym sprzed sławy, wybrałbym to wcześniejsze” – podsumował.
Jeszcze przed mundialem sytuacja sportowa 40-letniego zawodnika była daleka od komfortowej. Vozinha, którego pełne imię i nazwisko brzmi Josimar Jose Evora Dias, w poprzednim sezonie występował w portugalskim drugoligowcu GD Chaves, ale klub nie zdecydował się przedłużyć z nim kontraktu. Na mistrzostwa świata jechał więc bez pewności, czy po turnieju znajdzie nowego pracodawcę.
Mundial zmienił wszystko
Reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka okazała się jednym z największych objawień mistrzostw świata rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku. W fazie grupowej trzykrotnie zremisowała, między innymi z późniejszym triumfatorem turnieju Hiszpanią.
W 1/16 finału drużyna odpadła dopiero po dogrywce z broniącą tytułu Argentyną. Jedną z najważniejszych postaci zespołu był właśnie Vozinha. Jego interwencje i postawa między słupkami przyniosły mu ogromną sympatię kibiców, którzy wybrali go do najlepszej jedenastki turnieju.
Od 50 tysięcy do ponad 28 milionów obserwujących
Mundialowa popularność miała również wymierny wpływ na dalszą karierę bramkarza. W sierpniu Vozinha podpisał kontrakt z chilijskim Colo-Colo Santiago.
Klub nie ukrywał, że zainteresowanie reprezentantem Republiki Zielonego Przylądka wynikało nie tylko z jego sportowej formy, ale również z potencjału marketingowego.
Skala wzrostu rozpoznawalności piłkarza jest ogromna. Przed meczem z Hiszpanią jego profil na Instagramie obserwowało około 50 tys. osób. W trakcie mistrzostw świata liczba ta wzrosła do 26 mln, a obecnie wynosi 28,4 mln.
Dla Vozinhy mundial okazał się więc przełomem zarówno sportowym, jak i wizerunkowym. Sam zawodnik przyznaje jednak, że cena za globalną rozpoznawalność okazała się znacznie wyższa, niż mógł wcześniej przypuszczać.
