Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuscy kibice czują się oszukani

18 czerwca 2010, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po czwartkowej porażce z Meksykiem 0:2 na mundialu w RPA, we Francji nie brakuje ostrych reakcji. "Prasa nazywa swoich reprezentantów oszustami, za to co zaprezentowali w ostatnim meczu" - powiedział menedżer piłkarski pracujący we Francji Tadeusz Fogiel.

Przegrana z Meksykiem do minimum ogranicza szanse "Trójkolorowych" na awans z grupy A. Dlatego nie powinny dziwić ostre reakcje francuskich mediów. "Oszuści" - zatytułował relację z meczu dziennik L'Equipe. "Katastrofa", "Żałosne" to tytuły tamtejszych tabloidów.

"W kraju jest nastrój jak po tragedii, bo piłkarze w tym meczu przeszli samych siebie. Po ostatnich wynikach można się było jednak spodziewać takiej postawy, choć kibice czują się oszukani i mają do tego prawo" - dodał Fogiel. Znający nastroje towarzyszące reprezentacji "Trójkolorowych" Polak, za głównego winnego takiego wyniku uznaje trenera zespołu Raymonda Domenecha.

"Po pierwsze nie wyciągnął żadnych wniosków z bezbramkowego remisu z Urugwajem. Franck Ribery koniecznie chciał być kapitanem zespołu, a w ogóle nie sprawdził się jako skrzydłowy. Wystawienie go na środku pomocy było gestem rozpaczy. Nie rozumiem też co w pierwszym składzie robił Nicolas Anelka, który był najsłabszy na boisku" - powiedział Fogiel.

"Poza tym kibice mają wiele żalu do piłkarzy o sposób prowadzenia się. Stworzyli wizerunek kapryśnych i niedostępnych gwiazd, które kryją się w luksusowym hotelu. Zabrakło spotkań z kibicami i ci teraz wypominają to piłkarzom. Przełożyło się to przecież na frekwencję w czwartkowym meczu, gdzie Francuzów było zaledwie 1,5 tys. a dużo biedniejszych Meksykanów kilka razy więcej. W dużej mierze winny temu jest Domenech, który wybrał zły sposób komunikowania się z prasą i opinią publiczną. Nie potrafił stworzyć odpowiedniej atmosfery wokół tego zespołu" - dodaje menedżer.

Dni Domenecha jako selekcjonera reprezentacji "Trójkolorowych" są policzone. Fogiel uważa jednak, że pracował z kadrą o dwa lata za długo. "Nie rozumiem jak 21-osobowa Rada Federalna (odpowiednik naszego zarządu PZPN) mogła zatrzymać tego szkoleniowca po niewypale na Euro 2008" - przypomina klęskę Francuzów, kiedy dwa lata temu nie wygrali żadnego meczu i zajęli ostatnie miejsce w grupie C.

"Teraz niektórzy liczą jeszcze na cud, ale większość kibiców pogodziła się już z kolejną klęską. Przecież z Meksykiem zawiodła cała obrona poza Patrickiem Evrą, a w domu został tak świetny piłkarz jak Phillipe Mexes z Romy. Do tego wypomina się też niepowołanie Karima Benzemy z Realu Madryt i Samira Nasriego z Arsenalu Londyn. Selekcja na pewno była nietrafiona" - kończy Fogiel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj