Dziennik Gazeta Prawana logo

Paragwaj tańczy z radości. Wygrał 2:0

20 czerwca 2010, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze Paragwaju, którzy przez eliminacje do mistrzostw świata szli jak burza, byli faworytem meczu ze Słowacją. I nie zawiedli. Paragwaj zdominował środek, był częściej przy piłce i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 27 min. pierwszego gola dla Paragwaju strzelił Enrique Vera.

Słowacja: 1-Jan Mucha - 2-Peter Pekarik, 3-Martin Skrtel, 16-Jan Durica, 6-Zdeno Strba - 7-Vladimir Weiss, 8-Jan Kozak, 21-Kornel Salata, 17-Marek Hamsik - 11-Robert Vittek, 9-Stanislav Sestak.

Paragwaj: 1-Justo Villar - 6-Carlos Bonet, 21-Antolin Alcaraz, 14-Paulo Da Silva, 3-Claudio Morel - 13-Enrique Vera, 15-Victor Caceres, 16-Cristian Riveros - 9-Roque Santa Cruz, 18-Nelson Valdez, 19-Lucas Barrios.

Sędzia: Eddy Maillet (Seszele).

Piłkarze reprezentacji Słowacji rozegrali drugi bardzo słaby mecz w finałach mistrzostw świata w RPA. Po remisie z Nową Zelandią 1:1, w niedzielnym spotkaniu grupy F w Bloemfontein ulegli Paragwajowi 0:2.

Przez ponad 90 minut podopieczni Vladimira Weissa nie stworzyli żadnej dogodnej sytuacji. Jedyny groźny strzał oddali dopiero w doliczonym czasie gry (bramkarz Justo Villar nie dał się pokonać Robertowi Vittkowi).

Co innego Paragwajczycy, którzy od początku spotkania narzucili rywalom swój styl gry. Na bramkę Jana Muchy strzelali m.in. Roque Santa Cruza i Cristian Riveros, ale były golkiper warszawskiej Legii (od nowego sezonu w Evertonie) spisał się bez zarzutu.

W 27. minucie nie miał jednak nic do powiedzenia po ładnym, technicznym strzale Enrique Very. Dwanaście minut później Paragwajczycy mogli prowadzić jeszcze wyżej, ale tym razem Santa Cruz przegrał pojedynek z Muchą.

Po przerwie Słowacy - mimo niekorzystnego dla nich wyniku - w dalszym ciągu nie kwapili się do ataków. Prawie niewidoczny był rozgrywający Napoli Marek Hamsik, jego koledzy również sprawiali wrażenie, jakby unikali gry.

Kontrolujący przebieg meczu Paragwajczycy początkowo nie forsowali tempa, dopiero w ostatnich dwudziestu minutach uzyskali wyraźną przewagę. Najpierw pomylił się Vera, ale w 86. minucie słowacki bramkarz musiał wyciągać piłkę z siatki.

W zamieszaniu na linii pola karnego najlepiej zachował się Riveros, który dopadł do piłki i strzelił bardzo mocno z 16 metrów. Zasłonięty Mucha nawet nie zdążył zareagować.

Paragwajczycy kontynuują na mundialu w RPA świetną serię drużyn z Ameryki Południowej. To ósmy mecz zespołów z tego kontynentu i szóste zwycięstwo. Pozostałe dwa spotkania zakończyły się remisami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj