Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka ucieczka. Francja z eskortą policji

24 czerwca 2010, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Francuscy piłkarze, po blamażu w RPA, słusznie obawiają się gniewu kibiców i chyłkiem przemykają do domów. Na lotnisku w Bourget czekała na nich policyjna eskorta. Thierry Henry, kapitan reprezentacji, musiał się też tłumaczyć z katastrofalnego występu przed prezydentem Nicolasem Sarkozym.

Po 15-godzinnym locie w czwartkowe południe z mistrzostw świata w Południowej Afryce do Francji wróciła piłkarska reprezentacja Trójkolorowych. Na lotnisku w Bourget (ok. 20 km od Paryża), w obawie przed reakcją kibiców, czekała na nią policyjna eskorta.

Francuzi zawiedli w mundialu, odpadając już po rozgrywkach grupowych. W pierwszym występie bezbramkowo zremisowali z Urugwajem, a potem przegrali z Meksykiem 0:2 i gospodarzami turnieju 1:2. Nie obyło się bez skandalu w kadrze wicemistrzów świata. W przerwie spotkania z Meksykanami Nicolas Anelka zwymyślał selekcjonera Raymonda Domenecha, a za karę zawodnik Chelsea został odesłany do domu (w Londynie wylądował w sobotę).

Na znak solidarności z kolegą z zespołu piłkarze zbojkotowali jeden z treningów. Interweniowali politycy, na czele z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Aby dziś uniknąć zamieszek na lotnisku, ekipa Trójkolorowych została odizolowana od kibiców i dziennikarzy. Niektórzy z członków ekipy opuścili port tylnym wyjściem.

Rzecznik reprezentacji Francois Manardo poinformował, że pomocnik Franck Ribery udał się samolotem wyczarterowanym przez Bayern Monachium do Niemiec na zaplanowaną na piątek operację pachwiny. Jeden z najbardziej doświadczonych graczy i jednocześnie kapitan Thierry Henry spotkał się natomiast sam na sam z prezydentem Sarkozym.

Wczoraj, po posiedzeniu rządu z udziałem minister sportu Roselyne Bachelot, Sarkozy wezwał do wszechstronnej analizy stanu futbolu we Francji. Prezydent uznał, że "rezygnacja prezesa francuskiej federacji piłkarskiej, Jeana-Pierre'a Escalettesa jest nieunikniona".

Spotkanie prezydenta z Henrym zostało zaaranżowane na prośbę kapitana reprezentacji Francji Patricka Evry - poinformował rzecznik rządu. Henry, który rozegrał 123 mecze w drużynie narodowej i strzelił najwięcej goli dla Trójkolorowych - 51, przyjechał do Pałacu Elizejskiego wprost z lotniska, w rządowej limuzynie, eskortowanej przez policję.

Do siedziby prezydenta wszedł bocznym wejściem, by uniknąć wścibstwa fotoreporterów, oczekujących na niego przed głównym wejściem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj