To była 38. minuta spotkania. Anglia przegrywała z Niemcami 2:1. Frank Lampard potężnie uderzył z odległości 25 metrów. Piłka przeleciała nad niemieckim bramkarzem, odbiła się od poprzeczki i... No właśnie. Sędzia uznał, że do bramki nie wpadła. A jak było naprawdę, najlepiej widział Manuel Neuer i kamera. Zobacz!
Tego gola nie uznał sędzia
Gdyby sędzia dostrzegł, że piłka wpadła do bramki, byłoby 2:2. Czy wtedy losy meczu, którego stawką był ćwierćfinał mistrzostw świata, byłyby inne? Co prawda, Niemcy wygrali aż 4:1, ale gdyby pierwsza połowa kończyła się stanem 2:2, a nie 2:1 dla drużyny Joachima Loewa, to kto wie...
p
Jedno jest pewne - ten gol długo będzie się śnił po nocach i Frankowi Lampardowi, i urugwajskiemu arbitrowi Jorge Larriondzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz