Dziennik Gazeta Prawana logo

David Villa dał Hiszpanii ćwierćfinał

29 czerwca 2010, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Taki mógł być finał tych mistrzostw. Hiszpania mierzyła się z Portugalią i przez długi czas żadna z drużyn nie pozwalała wbić sobie gola. Dopiero w 63. minucie Eduardo został pokonany przez Davida Villę. I ten jeden gol okazał się decydujący - w ćwierćfinale zagrają Hiszpanie, a Cristiano Ronaldo i jego koledzy jadą do domu.

Kapsztad: Hiszpania - Portugalia (1/8 finału)

: 1-Iker Casillas - 15-Sergio Ramos, 3-Gerard Pique, 5-Carles Puyol, 11-Joan Capdevila - 14-Xabi Alonso, 16-Sergio Busquets, 8-Xavi, 6-Andres Iniesta, - 9-Fernando Torres, 7-David Villa

: 1-Eduardo - 2-Bruno Alves, 21-Ricardo Costa, 6-Ricardo Carvalho, 23-Fabio Coentrao - 16-Raul Meireles, 15-Pepe, 19-Tiago, 7-Cristiano Ronaldo - 11-Simao Sabrosa, 18-Hugo Almeida

Sędzia: Hector Baldassi (Argentyna).

Mecz odwiecznych rywali, sąsiadów z Półwyspu Iberyjskiego i rankingu FIFA lepiej rozpoczęli Hiszpanie. Już w drugiej minucie Fernando Torres zagroził portugalskiej bramce, ale Eduardo nie dał się pokonać. Był to jedyny błysk dawnej formy napastnika Liverpoolu, który po godzinie gry opuścił boisko i... mistrzowie Europy od razu stali się groźniejsi.

Wcześniej bliżej zdobycia gola byli Portugalczycy. Dwukrotnie Ikera Casillasa z rzutów wolnych próbował zaskoczyć Cristiano Ronaldo, a szczególnie groźne było uderzenie z 37 metrów w 28. minucie, kiedy jego klubowy kolega z Realu Madryt nie utrzymał piłki w rękach, ale w sukurs przyszli mu koledzy z defensywy.

Wcześniej kapitana Hiszpanów sprawdził Tiago, odbita piłka poszybowała w górę, a Casillas wygrał powietrzny pojedynek na linii bramkowej z Hugo Almeidą. Siedem minut po przerwie napastnik Werderu Brema podawał do zupełnie bezproduktywnego Ronaldo, a po interwencji Carlesa Puyola piłka o mało nie wpadła do bramki.

Po godzinie gry do głosu doszli gracze Vicente del Bosque, których odmieniło wejście na boisko 25-letniego Fernando Llorente. Bask z Athletic Bilbao już po 100 sekundach mógł zdobyć gola, lecz jego strzał głową instynktownie obronił Eduardo. Chwilę później minimalnie obok bramki uderzył David Villa.

Kolejny atak zakończył się już czwartym na mundialu golem króla strzelców Euro-2008. Piłkę między sobą wymienili Andres Iniesta i Xavi, a podanie tego drugiego piętą Villa, ich nowy kolega klubowy z Barcelony, na raty (pierwszą próbę obronił Eduardo) zamienił na bramkę. Pierwszą straconą przez Portugalię w tym turnieju.

Carlos Queiroz dokonał jednocześnie dwóch zmian, ale pomysłu na obronę rywali Portugalczycy nie znaleźli. Bliżsi byli nawet straty drugiego gola, gdy po indywidualnej akcji groźnie w 70. minucie strzelił Sergio Ramos, a w końcówce Llorente niewiele pomylił się uderzając głową po dośrodkowaniu Villi.

Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry czerwoną kartką został ukarany Ricardo Costa, który "szturchnął" łokciem Joana Capdevilę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj