Biorąc pod uwagę różnice i rozbieżne wizje między federacją i trenerem (...) w sprawie najlepszego sposobu przygotowania reprezentacji narodowej do mistrzostw świata w Katarze 2022, obie strony postanowiły się rozdzielić – napisano w oświadczeniu marokańskiej federacji.

Reklama

69-letni trener prowadził kadrę Maroka od sierpnia 2019 roku.

Jak podkreślił agencja Reuters, czwartkowy komunikat kończy miesiące spekulacji na temat losu bośniacko-francuskiego szkoleniowca, który "teraz doznał niezwykłego przypadku, polegającego na trzykrotnym zwolnieniu przez reprezentacje narodowe po tym, jak zakwalifikowały się do mistrzostw świata".

W ostatnich miesiącach głośno było m.in. o relacjach na linii Halilhodzic - Hakim Ziyech. Ówczesny selekcjoner Marokańczyków zapowiedział w kwietniu, że nie powoła słynnego piłkarza na mistrzostwa świata.

Mimo awansu na mundial Halilhodzic już wcześniej był krytykowany za decyzje taktyczne i personalne, a w mediach od dawna pojawiały się spekulacje o jego dymisji.

Reklama

Zapytany o swoją przyszłość z drużyną "Lwów Atlasu", trener kilka miesięcy temu odpowiedział: Zobaczymy. Jeśli oni nie są ze mnie zadowoleni, to trzeba będzie się rozstać, nie pierwszy raz w mojej karierze.

Halilhodzic wywalczył awans do mistrzostw świata z reprezentacjami Wybrzeża Kości Słoniowej w 2010 roku i Japonii w 2018, ale dwukrotnie tuż przed rozpoczęciem mundialu był odwoływany ze stanowiska.

Natomiast prowadził na mundialu w 2014 roku Algierię, która pod jego wodzą zebrała wiele pochwał w turnieju w Brazylii. Dotarła wówczas do 1/8 finału, gdzie dopiero po dogrywce przegrała 1:2 z późniejszymi triumfatorami - Niemcami.

Halilhodzic pracował też w wielu klubach. Prowadził m.in. piłkarzy Lille OSC, Rennes, Paris Saint-Germain, Trabzonsporu, Dinama Zagrzeb czy saudyjskiego Al-Ittihad.

W mistrzostwach świata w Katarze Maroko wystąpi w grupie F z Belgią, Chorwacją i Kanadą.