Dziennik.pl logo

Selekcjoner reprezentacji Meksyku poluzował treningi przed meczem z Polską

22 listopada 2022, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gerard “Tata” Martino
<p>Gerard “Tata” Martino</p>/PAP/EPA
Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Meksyku Gerard “Tata” Martino zmniejszył rygor treningowy przed pierwszym spotkaniem mundialowej grupy C, w którym we wtorek jego zespół zmierzy się z Polską.

Jak dowiedziały się meksykańskie media, reżim treningowy z pierwszych dni po przybyciu podopiecznych Martino do Kataru został “poluzowany” głównie z powodu dużej presji “ciążącej na zespole” z Ameryki Północnej.

Wprawdzie według TUDN Radio przed wtorkowym meczem z Polską sztab szkoleniowy Meksyku ograniczył zawodnikom możliwość rozmów z rodzimymi dziennikarzami, ale jak odnotowała rozgłośnia argentyński szkoleniowiec drużyny “El Tri” zgodził się na spotkania piłkarzy z członkami rodzin przybyłymi na turniej do Kataru.

Z kolei portal Enfoquenoticias zauważył, że trening zespołu Meksyku był w poniedziałek spokojny, a nawet “łagodny”.

Meksykańska gazeta online odnotowuje, że wokół kadry dowodzonej przez Gerarda Martino wyczuwa się atmosferę zdenerwowania i niepewności, do czego m.in. miała doprowadzić krytyka ze strony niektórych komentatorów zarzucających selekcjonerowi nierówne występy kadry w fazie przygotowań do mundialu.

Z kolei telewizja Telediario odnotowuje, że w szeregach reprezentacji Meksyku wyczuwa się chęć udowodnienia meczem przeciwko Polsce, że czas spędzony w pierwszej połowie listopada na obozie treningowym w hiszpańskiej Geronie nie poszedł na marne.

Część meksykańskich komentatorów zastanawia się, czy przecieki ze sztabu szkoleniowego dotyczące rzekomych roszad na kluczowych pozycjach są próbą zmylenia biało-czerwonych, czy też rzeczywiście Martino zamierza posadzić w meczu z Polską na ławce uznawanych za filary drużyny Edsona Alvareza oraz Rogelio Funesa Moriego.

Pierwszego miałby zastąpić Hector Herrera, zaś drugiego – Henry Martin.

Mecz pomiędzy Meksykiem a Polską rozpocznie się we wtorek o 17.00 czasu polskiego na Stadionie 974 w Dausze, stolicy Kataru.

Autor: Marcin Zatyka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. Dla orłów 100 proc. to pestka. Pozostali trafią 6/12 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj