Jak dowiedziały się meksykańskie media, reżim treningowy z pierwszych dni po przybyciu podopiecznych Martino do Kataru został “poluzowany” głównie z powodu dużej presji “ciążącej na zespole” z Ameryki Północnej.
Wprawdzie według TUDN Radio przed wtorkowym meczem z Polską sztab szkoleniowy Meksyku ograniczył zawodnikom możliwość rozmów z rodzimymi dziennikarzami, ale jak odnotowała rozgłośnia argentyński szkoleniowiec drużyny “El Tri” zgodził się na spotkania piłkarzy z członkami rodzin przybyłymi na turniej do Kataru.
Z kolei portal Enfoquenoticias zauważył, że trening zespołu Meksyku był w poniedziałek spokojny, a nawet “łagodny”.
Meksykańska gazeta online odnotowuje, że wokół kadry dowodzonej przez Gerarda Martino wyczuwa się atmosferę zdenerwowania i niepewności, do czego m.in. miała doprowadzić krytyka ze strony niektórych komentatorów zarzucających selekcjonerowi nierówne występy kadry w fazie przygotowań do mundialu.
Z kolei telewizja Telediario odnotowuje, że w szeregach reprezentacji Meksyku wyczuwa się chęć udowodnienia meczem przeciwko Polsce, że czas spędzony w pierwszej połowie listopada na obozie treningowym w hiszpańskiej Geronie nie poszedł na marne.
Część meksykańskich komentatorów zastanawia się, czy przecieki ze sztabu szkoleniowego dotyczące rzekomych roszad na kluczowych pozycjach są próbą zmylenia biało-czerwonych, czy też rzeczywiście Martino zamierza posadzić w meczu z Polską na ławce uznawanych za filary drużyny Edsona Alvareza oraz Rogelio Funesa Moriego.
Pierwszego miałby zastąpić Hector Herrera, zaś drugiego – Henry Martin.
Mecz pomiędzy Meksykiem a Polską rozpocznie się we wtorek o 17.00 czasu polskiego na Stadionie 974 w Dausze, stolicy Kataru.
Autor: Marcin Zatyka
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
