Dziennik.pl logo

Giganci wchodzą do gry. W środę na MŚ zobaczymy Niemcy, Hiszpanię, Belgię i Chorwację

23 listopada 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice reprezentacji Hiszpanii
<p>Kibice reprezentacji Hiszpanii</p>/PAP/EPA
Cztery spośród czołowych zespołów Europy zaprezentują się w środowych meczach piłkarskich mistrzostw świata w Katarze. Wszyscy będą mieć rywali z innych kontynentów. Rywalizację rozpoczną o 11 Chorwaci - finaliści sprzed czterech lat - z Marokiem.

Osiągnięcie zespołu z Bałkanów w Rosji było sporym zaskoczeniem. Nie było na niego mocnych aż do finału, w którym Francja zwyciężyła 4:2. Wcześniej Chorwaci pokonali m.in. Argentynę, Danię i Anglię.

W eliminacjach tegorocznych MŚ stracili tylko cztery gole, a w grupie A1 Ligi Narodów dwukrotnie ograli Danię, raz Francję i zajęli pierwsze miejsce, kwalifikując się do przyszłorocznego turnieju Final Four.

Dziewięć godzin później w drugim meczu grupy F wystąpi tzw. złote pokolenie belgijskiego futbolu, a prawdopodobnie będzie to jego ostatni wspólny mundial. Cztery lata temu Kevin De Bruyne, Thibaut Courtois, Eden Hazard, Romelu Lukaku i inni wywalczyli brązowy medal.

"Czerwone Diabły" na początek zagrają z nieobliczalną, powracającą na mundial po 36-letniej przerwie Kanadą, która zajęła pierwsze miejsce w swojej strefie kwalifikacji.

W środę ruszy także rywalizacja w grupie E, w której zdecydowanymi faworytami są Niemcy i Hiszpania.

Szczególnie ta pierwsza drużyna ma coś do udowodnienia - przed czterema laty w Rosji Niemcy po raz pierwszy w historii zakończyli udział w mundialu na pierwszej rundzie. Próbę zatarcia tego złego wrażenia rozpoczną o 14 od meczu z Japonią. Rywalem Hiszpanii będzie o 17 Kostaryka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. Dla orłów 100 proc. to pestka. Pozostali trafią 6/12 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj