Zasugerował, że swoją obecnością nie chciałby przynieść pecha piłkarzom, którzy w Katarze mogą liczyć na wsparcie wielu kibiców. Argentyńczycy są bardzo przesądnym narodem. Wiele uwagi przywiązują do symboliki, zbiegów okoliczności i rytuałów.
Szczególnie przesądni są argentyńscy kibice, którzy uważają, że obecność ważnych polityków na stadionie nie sprzyjała zawodnikom. Poprzednik prezydenta Fernandeza - Mauricio Macri był oskarżany w mediach społecznościowych o przynoszenie pecha reprezentacji. Były prezydent, będący obecnie prezesem FIFA Foundation, oglądał z trybun przegrany mecz Argentyny z Arabią Saudyjską.
– powiedział argentyński kibic Julio Tresto.
Argentyna po porażce w pierwszym meczu pokonała kolejno Meksyk (2:0), Polskę (2:0), Australię (2:1), Holandię (2:2, rzuty karne) oraz Chorwację (3:0).
Fernandez i Macron wymienili przyjazne tweety przed finałem mundialu. Przywódca kraju z Ameryki Południowej przyznał, że życzy swojemu francuskiemu odpowiednikowi wszystkiego najlepszego "z wyjątkiem niedzieli".
odpisał Macron.
Francuskie i argentyńskie media wiele uwagi poświęcają niedzielnemu finałowi, w którym zarówno "Trójkolorowi" i "Albicelestes" powalczą o trzeci tytuł mistrzów świata. Widać to choćby po tytułach gazet. "Zdobądźcie dla nas tę gwiazdę" - błaga dziennik "Le Parisien" na pierwszej stronie. "Gwiezdne wojny" - napisał "La Provence".
Argentyńczycy wygrali mundial w 1978 i 1986 roku, Francuzi dokonali tego w 1998 i 20 lat później.
Dziennik "L'Equipe" zaznaczył, że finał mistrzostw świata jest "wyzwaniem życia" dla Lionela Messiego.
- podkreślił "La Nacion".
Messi walczy o tytuł króla strzelców z Kylianem Mbappe. Obaj mają po pięć bramek. - napisał argentyński dziennik "Clarin".
Finał mundialu na Lusail Iconic Stadium rozpocznie się o godzinie 16. czasu polskiego.