Dziennik Gazeta Prawana logo

Emmanuel Macron finał obejrzy z trybun. Prezydent Argentyny został w kraju

18 grudnia 2022, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Emmanuel Macron
<p>Emmanuel Macron</p>/PAP/EPA
Prezydent Argentyny Alberto Fernandez ogłosił w sobotę, że w przeciwieństwie do swojego francuskiego odpowiednika Emmanuela Macrona nie pojedzie na finał piłkarskich mistrzostw świata w Katarze, w którym Albicelestes zmierzą się z Les Bleus. "Podobnie jak miliony rodaków będę się cieszył finałem mistrzostw świata w domu" – napisał na Twitterze.

Zasugerował, że swoją obecnością nie chciałby przynieść pecha piłkarzom, którzy w Katarze mogą liczyć na wsparcie wielu kibiców. Argentyńczycy są bardzo przesądnym narodem. Wiele uwagi przywiązują do symboliki, zbiegów okoliczności i rytuałów.

Szczególnie przesądni są argentyńscy kibice, którzy uważają, że obecność ważnych polityków na stadionie nie sprzyjała zawodnikom. Poprzednik prezydenta Fernandeza - Mauricio Macri był oskarżany w mediach społecznościowych o przynoszenie pecha reprezentacji. Były prezydent, będący obecnie prezesem FIFA Foundation, oglądał z trybun przegrany mecz Argentyny z Arabią Saudyjską.

– powiedział argentyński kibic Julio Tresto.

Argentyna po porażce w pierwszym meczu pokonała kolejno Meksyk (2:0), Polskę (2:0), Australię (2:1), Holandię (2:2, rzuty karne) oraz Chorwację (3:0).

Fernandez i Macron wymienili przyjazne tweety przed finałem mundialu. Przywódca kraju z Ameryki Południowej przyznał, że życzy swojemu francuskiemu odpowiednikowi wszystkiego najlepszego "z wyjątkiem niedzieli".

odpisał Macron.

Francuskie i argentyńskie media wiele uwagi poświęcają niedzielnemu finałowi, w którym zarówno "Trójkolorowi" i "Albicelestes" powalczą o trzeci tytuł mistrzów świata. Widać to choćby po tytułach gazet. "Zdobądźcie dla nas tę gwiazdę" - błaga dziennik "Le Parisien" na pierwszej stronie. "Gwiezdne wojny" - napisał "La Provence".

Argentyńczycy wygrali mundial w 1978 i 1986 roku, Francuzi dokonali tego w 1998 i 20 lat później.

Dziennik "L'Equipe" zaznaczył, że finał mistrzostw świata jest "wyzwaniem życia" dla Lionela Messiego.

- podkreślił "La Nacion".

Messi walczy o tytuł króla strzelców z Kylianem Mbappe. Obaj mają po pięć bramek. - napisał argentyński dziennik "Clarin".

Finał mundialu na Lusail Iconic Stadium rozpocznie się o godzinie 16. czasu polskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj