Milena Sadurek-Mikołajczyk, Alena Hendzel, Agnieszka Bednarek, Michela Teixeira, Klaudia Kaczorowska, Agnieszka Kosmatka, Paulina Maj (libero), Edyta Kucharska, Marta Szczygielska.
Eleonora Lo Bianco, Jenny Barazza, Valentina Arrighetti, Antonella Del Core, Serena Ortolani, Lucia Bacchi, Enrica Merlo oraz Indre Sorokaite, Francesca Piccinini.
Włoszki wygrały w pełni zasłużenie. Już od początku spotkania starały się narzucić swój rytm, ale pilanki konsekwentnie odrabiały straty. Głównie dzięki trudnej zagrywce Aleny Handzel, z którą nie radziły sobie rywalki. Przy stanie 21:24 Pilanki obroniły dwa setbole, ale w decydującym momencie zagrywkę zepsuła Agnieszka Kosmatka.
W drugim secie przewaga wiceliderek włoskiej ekstraklasy była już bardziej wyraźna. Włoskie siatkarki niesamowitą pracę wykonywały w obronie. Milena Sadurek-Mikołajczyk starała się jak najlepiej wystawiać piłki swoim koleżankom, ale rywalki podbijały piłki nawet po bardzo precyzyjnych atakach i wyprowadzały skuteczne kontry. Prowadzenie Volleya szybko urosło do 8 punktów (15:7), a gospodynie z każdą piłką traciły ochotę do gry.
Mimo dotkliwej porażki, w kolejnej odsłonie pilski zespół pokazał bardzo dobrą siatkówkę, ale do pełni szczęścia zabrakło niewiele. Skutecznością w ataku imponowała Edyta Kucharska, to dzięki niej Farmutil początkowo wygrywał różnicą kilku punktów.
Nie brakowało emocji poza sportowych. Najpierw żółtą kartkę za pociągniecie siatki ujrzała Valentina Arrighetti i dzięki temu Farmutil wygrywał 8:4. To samo spotkało Michelę Teixeirę, która kwestionowała decyzję arbitra, gdy ten odgwizdał jej błąd. Żółta karta dla Brazylijki sprawiła, że Włoszki odrobiły straty do dwóch "oczek" (12:14). Zacięta walka trwała do samego końca. Przy stanie 23:23 skutecznie zaatakowała Serena Ortolani, w odpowiedzi Kucharska posłała piłkę daleko w aut.