Siatkarze Gwardii obiecywali przed meczem, że postarają się wygrać minimum dwa sety. Tymczasem przegrali do zera. W każdej części byli tylko tłem dla rywali. Po meczu trener Jacek Grabowski minę miał nietęgą.
Jak z krzyża zdjęty był także Edward Skorek, trener AZS Politechnika Warszawska. Jego zespół znowu nie zdobył nawet punktu. A urwanie go AZS Olsztyn byłoby jakimś osiągnięciem. Nie udało się. Politechnicy wygrali pierwszego seta 25:22, ale potem przegrali trzy kolejne. Dzięki zwycięstwu drużyna z Olsztyna awansowała na pierwsze miejsce w tabeli.
Piątkowe mecze 7. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki:
AZS Politechnika Warszawska - AZS Olsztyn 1:3 (25:22, 21:25, 23:25, 21:25)
Gwardia Wrocław - Jastrzębski Węgiel 0:3 (13:25, 12:25, 16:25)
Sobotnie mecze:
Resovia Rzeszów - Skra Bełchatów (godz. 15.00)
AZS Częstochowa - Jadar Radom (godz. 17.00)
Mostostal-Azoty Kędzierzyn Koźle - Chemik Bydgoszcz (godz. 17.00)