Wczoraj upłynął termin składania ofert przez kandydatów na selekcjonera reprezentacji polskich siatkarek. Dokumenty do PZPS przesłało dotychczas dziesięciu trenerów. Wśród nich nie było zgłoszenia Andrzeja Niemczyka. "Wysłałem je dopiero w czwartek" - mówi dziennikowi.pl szkoleniowiec. O przyjęciu ofert decyduje data stempla pocztowego, więc były trener Złotek załapie się do konkursu.
Niemczyk od dziennika.pl dowiedział się, kto jest jego rywalem w walce o trenerski stołek. Na wymieniane nazwiska zareagował głośnym śmiechem. "Żaden z tych panów nie jest dla mnie przeciwnikiem. Jestem od nich po prostu lepszy" - twierdzi.
I dodał, że nie jest zdziwiony liczbą chętnych do objęcia tej posady. "Oni wszyscy myślą, że u nas jest pełno bardzo dobrych zawodniczek. Każdy z nich jest przekonany, że to będzie lekka i łatwa praca, a sukcesy przyjdą same. Grubo się mylą" - twierdzi Niemczyk. "Gdy obejmowałem kadrę, to niemal od podstaw uczyłem dziewczyny gry w siatkówkę. Bo niektóre nie potrafiły odbijać piłki palcami. Ciężką pracą doszliśmy wspólnie do dwóch złotych medali mistrzostw Europy" - wyznał trener.
Niemczyk w rozmowie z dziennikiem.pl zdradza, że wszystkie polskie siatkarki dzwoniły do niego i prosiły, żeby wziął udział w konkursie na trenera kadry. "One wiedzą, że dużo wymagam, ale to potem przynosi konkretne wyniki. Nie mogłem odmówić dziewczynom i mimo niechęci do ludzi z PZPS postanowiłem kandydować" - zakończył szkoleniowiec.
Oficjalna lista kandydatów na trenera siatkarskiej reprezentacji Polski kobiet:
Dimitrios Floros (Grecja, ostatnio pracował w Iraklisie Saloniki)
Lorenzo Micelli (Włochy, Alifieri Santeramo)
Giuseppe Cuccarini (Włochy, Terra Sarda Tortoli)
Peter Nonnenbroich (Niemcy, reprezentacja Kamerunu)
Angiolino Frigoni (Włochy, Acqua Paradiso Gebeca Montichiari)
Branislav Moro (Serbia, VC Alhilal)
Arie Selinger (USA, żeńskie kluby z Japonii)
Alessandro Chiappini (Włochy, Asystel Novara)
Sergio Ricardo Negrao (Brazylia, Cimed Macae Rio)
Juan Jesus Diaz Marino (Kuba, reprezentacja Kataru)