Czasami naprawdę trudno poradzić sobie z chorobą. Mariusza Wlazłego, jednego z najlepszych polskich siatkarzy, na nogi postawiła kuracja... ginekologa. Zabiegi akupunktury poskutkowały i po skurczach, które męczyły zawodnika Skry Bełchatów nie ma już śladu.
Mariusz Wlazły mógł przebierać w ofertach leczenia swoich dolegliwości. Do klubu przychodziła masa propozycji jak pomóc siatkarzowi. On jednak zdecydował się na leczenie u ginekologa, który polecił mu akupunkturę. Po skutecznej kuracji uciążliwe skurcze bezpowrotnie zniknęły.
"Dlaczego mu zaufałem? Jest prawdziwym specjalistą w akupunkturze. Dobrze wie, że jest ona skuteczna tam, gdzie tradycyjna medycyna zawodzi" - powiedział siatkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|