Niestety nie zobaczymy Mariusza Wlazłego na mistrzostwach Europy. Najlepszy polski rozgrywający jest kontuzjowany. "Żałuję, że nie pojadę do Moskwy, ale mam poważny powód. Chyba nikt już nie powie, że nie chcę grać w reprezentacji. Niestety, zdrowie nie pozwoliło" - przyznał "Szampon".
Zawodnik Skry Bełchatów będzie trzymał kciuki za kolegów. "Mam nadzieję, że wygrają w Rosji wszystko. Życzę im tego, ale z drugiej strony, jeśli tak się stanie, to jeszcze bardziej będzie mi żal, że nie mogłem w tym uczestniczyć. Bardzo chciałem udowodnić, że drugie miejsce w mistrzostwach świata w Japonii nie było przypadkowe" - powiedział rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Zamiast na mistrzostwa, "Szampon" poleci na badania do Barcelony, do jednej z najlepszych klinik dla sportowców w Europie. Może tam lekarze znajdą odpowiedź na pytanie, dlaczego Mariusza Wlazłego ciągle łapią skurcze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|