Mecz miał się rozpocząć o godzinie 18.00, ale siatkarze wyszli na boisko dopiero godzinę później. W pierwszym secie wyrównana walka trwała do stanu 10:10. Potem Francuzi odskoczyli na kilka punktów i kontrolowali przewagę nad naszymi graczami. Utrzymali ją do końca tej części gry i wygrali 25:21. Drugi set wyglądał bardzo podobnie, różnił się tylko przewagą Francuzów, którzy drugiego seta wygrali 25:19.
W trzecim secie walka toczyła się o każdą piłkę. Tym razem to Polacy byli skuteczniejsi i pokonali Francuzów 25:22. Oba zespoły nie odpuszczały także w czwartym secie - był jeszcze bardziej zacięty niż poprzedni. Francuzi byli bardzo blisko wygranej - mieli już piłkę meczową, ale Polacy zdołali wygrać tą partię. Po wspaniałej końcówce zwyciężyli 26:24 i ze stanu 0:2 doprowadzili do remisu 2:2.
Na początku piątego seta lekką przewagę mieli Francuzi. Szybko wywalczyli kilkupunktowe prowadzenie i nie oddali go do końca meczu. Tie-breaka wygrali 15:7, a cały mecz 3:2.
Nasza drużyna na turnieju w Austrii spisała się rewelacyjnie. Wczoraj w półfinale podopieczni trenera Karola Janaszewskiego pokonali Rosję 3:0 i dzięki temu zagrali o złote medale. "Ten mecz kosztował nas mnóstwo energii. Byliśmy jednak w stanie konsekwentnie realizować swoją taktykę i wyeliminować proste błędy. Chłopcy walczyli o każdy punkt" - cieszył się Janaszewski.
Finał:
Polska - Francja 2:3 (21:25, 19:25, 25:22, 26:24, 7:15)
Skład Polski: Drzyzga, Jasiński, Król, Krzywiecki, Polański, Kasparek, Zatorski (libero) oraz Piórkowski, Paniączyk, Mika, Kłos
Mecz o 3. miejsce:
Belgia - Rosja 3:2 (26:28, 32:34, 25:22, 22:16, 15:12)
Mecz o 5. miejsce:
Niemcy - Holandia 3:2 (25:20, 26:24, 20:25, 21:25, 15:9)
Mecz o 7. miejsce:
Serbia - Włochy 3:1 (25:21, 21:25, 25:16, 25:23)
Końcowa kolejność:
1. Francja
2. Polska
3. Belgia
4. Rosja
5. Niemcy
6. Holandia
7. Serbia
8. Włochy
9. Turcja
10. Austria
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.