Znany kierowca kibicuje siatkarzom AZS Olsztyn. Ale nie przynosi szczęścia swojej drużynie. "Gdy Krzysztof Hołowczyc z trybun ogląda mecze Akademików z nami, to zawsze wygrywamy" - śmieją się zawodnicy Jastrzębskiego Węgla. "To nie moja wina. Po prostu mieli farta" - twierdzi "Hołek" w rozmowie z dziennikiem.pl.
"Przed spotkaniem żartowaliśmy z Przemkiem Michalczykiem, że jeśli jest Hołowczyc, to wygraną mamy w kieszeni. Bo jak on jest w hali, to my w Olsztynie zawsze wygrywamy" - wyjaśnia Jakub Bednaruk. Rozgrywający Jastrzębskiego Węgla miał rację. Jego zespół dwukrotnie na wyjeździe pokonał AZS Olsztyn 3:1.
Ale kierowca się z tym nie zgadza. "To nie ja przynoszę pecha AZS tylko rywale mieli cholernie dużo szczęścia" - uważa Hołowczyc. Znany rajdowiec podkreśla też, że w przeszłości nieraz był na meczu, w którym jego ukochana drużyna pokonała Jastrzębski Węgiel. "Dlatego niech siatkarze tego zespołu nie myślą, że moja obecność na trybunach zawsze gwarantuje im zwycięstwo" - mówi dziennikowi.pl nasz kierowca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|