Dziennik Gazeta Prawana logo

Plus i minusy finału Ligi Światowej

13 października 2007, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Porażka ze Stanami Zjednoczonymi 1:3 i dopiero czwarte miejsce w katowickim finale Ligi Światowej to spore rozczarowanie dla polskich siatkarzy. Po 10 latach gry w tej imprezie chcieli wreszcie znaleźć się na podium. Nie udało się. Zobacz podsumowanie katowickiej imprezy według DZIENNIKA.

Trudno jednoznacznie orzec, kto najbardziej zawiódł, a kto zachwycił w polskiej ekipie. Błędy popełnił nawet Raul Lozano, decydując się w meczu z Brazylią na taktykę zagrywania w pierwszą strefę. Tam najczęściej stał Sergio, który idealnie umożliwiał fenomenalnemu Ricardo (MVP finałów) "wiązanie nóg" polskim środkowym. Siatkarze też mieli wzloty (Gruszka, Szymański i Bąkiewicz przeciwko Francji) i upadki (Gacek kompletnie zawiódł w meczu z Amerykanami) - podsumowuje DZIENNIK.

PLUSY
+ awans na drugie miejsce w rankingu FIVB, zapewniające najlepsze rozstawienie podczas losowań wielkich imprez i kwalifikacji do nich. To może ułatwić awans do igrzysk w Pekinie

+ okazało się, że zmiennicy są w stanie zagrać nie gorzej niż gracze z pierwszej szóstki. To oznacza, że Możdżonek, Prygiel, Kurek i Ignaczak też daliby sobie radę. Mamy silną, wyrównaną osiemnastkę

+ surowa lekcja pokory, która sprawiła, że nasi siatkarze nie będą już żyli w przekonaniu, że są drudzy na świecie, a reszta krok za nimi. Okazało się, że Brazylię goni pięć równorzędnych zespołów

+ świadomość, że jednak możemy nawiązać walkę z Brazylią; choć nadal jesteśmy od mistrzów słabsi, to nie tak bardzo, jak wskazywałby na to finałowy nokaut podczas japońskiego mundialu

+ niesamowita atmosfera w samej hali oraz wokół całego turnieju. Brazylijczycy, którzy byli już wszędzie i wygrali wszystko, byli zaskoczeni gratulacjami i owacjami ze strony obsługi hotelowej po zwycięstwie nad...gospodarzami turnieju.

MINUSY
- brak Polaków na podium imprezy. Mieliśmy nadzieję na historyczny wynik i zdobycie w dziesiątym podejściu pierwszego medalu Ligi Światowej, a skończyło się rozczarowaniem. Straciliśmy ogromną szansę

- rywale przestali się nas bać. Wynik meczu z USA poszedł w świat, okazało się, że polski zespół nie jest aż tak trudny do pokonania, jak wynikałoby z fazy grupowej Ligi Światowej

- kłopoty z przygotowanie fizycznym i mentalnym. W Japonii w każdym meczu - było ich aż 11 - Polacy wręcz kipieli energią. W Katowicach, grając przeciwko Brazylii i USA, sprawiali wrażenie wolnych i ociężałych. Nie potrafili też podnieść się po porażce. To niepokojące objawy

- przerwana seria 14 kolejnych zwycięstw w obecnej edycji Ligi Światowej i 21 w całej imprezie

- niedoskonałość najwspanialszej areny siatkarskiej świata, czyli katowickiego Spodka. Ulubione miejsce siatkarzy i kibiców wymaga gruntownego remontu. Brak klimatyzacji to wada podstawowa, zwłaszcza w lecie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj