Dziennik Gazeta Prawana logo

Portoryko pokonane. Polacy wygrali piąty mecz w Lidze Światowej

25 czerwca 2011, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy siatkarze pokonali w Płocku Portoryko 3:1 (24:26, 28:26, 25:22, 25:17) w swoim dziewiątym meczu tegorocznej Ligi Światowej. To piąte zwycięstwo podopiecznych Andrei Anastasiego. Najlepszym zawodnikiem spotkania był Bartosz Kurek, który zdobył 30 pkt.

Mecz nie rozpoczął się pomyślnie dla Polaków. Sprawdziły się słowa Piotra Gruszki, który oglądał go z trybun, ale już przed rywalizacją powiedział, że do spotkania należy podejść w pełni skoncentrowanym i nie można zlekceważyć rywala.

Biało-czerwoni po trzech tygodniach za oceanem w poniedziałek wrócili do kraju i narzekali na zmęczenie. Również trener Andrea Anastasi przestrzegał, że jego podopiecznych czeka ciężki mecz, mimo że Portoryko, debiutujące w LŚ, nie zdobyło jeszcze ani jednego punktu.

Pierwszy set nie ułożył się po myśli zebranych w Orlen Arenie kibiców. Polacy nie potrafili znaleźć swojego rytmu, popełniali proste błędy i nie zagrażali zagrywką. Świetną partię rozgrywał za to Juan Figueroa. Walka punkt za punkt trwała aż do stanu 22:22. Wówczas włoski szkoleniowiec mistrzów Europy postanowił wziąć przerwę. Niestety po powrocie na parkiecie mocno zaatakował skosem Roberto Muniz, a potem piłki w górze nie potrafił wykorzystać Zbigniew Bartman (24:26).

Również druga partia rozpoczęła się skutecznym blokiem rywali na Bartmanie. Gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli (7:10) na parkiecie pojawił się Michał Ruciak (za Michała Kubiaka). Rozpoczęła się skuteczna pogoń za przeciwnikami, a do tego znacznie przyczyniły się znakomite zagrywki Kurka (16:14). Mozolnie wypracowana przewaga szybko została zniweczona. Przy stanie 23:23 na zagrywkę wszedł Paweł Woicki. Pierwszą piłkę setową w meczu Polacy mieli dopiero po udanym bloku Marcina Możdżonka 27:26, a kropkę nad i postawił Kurek (28:26).

Kolejny set to dominacja biało-czerwonych w każdym elemencie. Znowu zaczął funkcjonować dobrze blok, obudził się Kurek, a w ataku znacznie mniej mylił się Bartman. Polacy prowadzili od początku do końca, a wcześnie wypracowanej przewagi nie zniweczyli. Ostatni punkt zdobył w tej partii Bartman (25:22).

W czwartej odsłonie należało tylko kontynuować dobrą grę. Niestety biało-czerwoni po bardzo dobrych akcjach, popełniali błędy, a dodatkowo ciężko było zatrzymać kapitana Portoryko Hectora Soto. Ostatecznie to Polacy byli ekipą, która zachowała zimną krew i zdobyła przewagę nad rywalem 16:11. Drużyna z Karaibów nie była już w stanie nadrobić strat i przegrała do 17, a całe spotkanie 1:3.

Polska - Portoryko 3:1 (24:26, 28:26, 25:22, 25:17)

Polska: Piotr Nowakowski (1), Bartosz Kurek (30), Zbigniew Bartman (23), Michał Kubiak (5), Łukasz Żygadło (1), Marcin Możdżonek (9) i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Grzegorz Kosok (4), Paweł Woicki, Michał Bąkiewicz, Michał Ruciak (2).

Portoryko: Jose Rivera (9), Juan Figueroa (17), Roberto Muniz (9), Angel Perez, Enrique Escalante (3), Hector Soto (28) i Gregorry Berrios (libero) oraz Jean Carlos Ortiz, Fernando Morales, Daniel Erazo, Sequiel Sanchez (1).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj