"Od paru lat występuję we włoskiej lidze i dawno nie widziałem tak grającego Lasko. W niemal każdym elemencie był nie do zatrzymania, to on był liderem Azzurri i nas dzisiaj wykończył" - ocenił Żygadło, zawodnik Trentino BetClic.

Reklama

"Włosi zagrali bardzo dobrze w momentach krytycznych. My nie podbijaliśmy piłek i nie potrafiliśmy przeprowadzić skutecznych kontrataków. Jeżeli te elementy nie funkcjonują, to ciężko jest na tym poziomie rozgrywek nawiązać walkę z kimkolwiek" - dodał jeden z bardziej doświadczonych graczy w polskiej kadrze.

>>>Polscy siatkarze przegrali w półfinale ME z Włochami

Żygadło uważa, że Polacy nie odstawali zbytnio od zawodników Italii. "W każdym secie potrafiliśmy podjąć walkę. W momentach, gdy udawało nam się ich zablokować, to zaczynali robić błędy. Jednak to oni potrafili postawić +kropkę nad i+ w końcówkach i dlatego zwyciężyli" - ocenił.

Włosi przyzwyczaili kibiców, sędziów i dziennikarzy do dyskusji w trakcie meczu. Tym razem zachowywali się nadzwyczaj spokojnie.

"To tylko pokazuje, jak bardzo byli skoncentrowani. Uciekali od dialogu i nie podejmowali w tym elemencie rękawicy" - przyznał rozgrywający polskiej ekipy.

Przed meczem o trzecie miejsce, który odbędzie się w Wiedniu w niedzielę o godz. 15, jest mało czasu na zmiany, mimo że Polacy zaprezentowali się w sobotę bardzo słabo we wszystkich elementach.

"Nie jest tak, że strzelimy z palców i powiemy sobie, że gramy tak, a nie inaczej. Tylko w taktyce można wprowadzić jakieś zmiany. Ale niedzielne spotkanie potraktujemy jakby było finałem" - zapewnił.