Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze nie do zatrzymania. Kolejny rywal na kolanach!

29 listopada 2011, 06:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polscy siatkarze wygrali w Fukuoce z Egipcjanami 3:0 (25:21, 26:24, 25:21) w swoim ósmym meczu Pucharu Świata i utrzymali prowadzenie w tabeli. Najwięcej punktów zdobył Zbigniew Bartman - 15. To siódme zwycięstwo podopiecznych Andrei Anastasiego w turnieju.

Polska: Piotr Nowakowski (14), Michał Winiarski (7), Bartosz Kurek (11), Zbigniew Bartman (15), Łukasz Żygadło (1), Marcin Możdżonek (4) i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Michał Kubiak, Paweł Zagumny.

Egipt: Ahmed Abdelhay (12), Ashraf Abouelhassan (3), Rashad Atia (7), Ahmed Afifi (2), Mohamed Badawy (13), Mohamed Ketat (2) i Mohamed Moawad (libero) oraz Abdalla Ahmed (1), Reda Haikal, Mohamed Issa, Ahmed Fattah (2), Mahmoud Abd (3).

Polscy zawodnicy przed spotkaniem podkreślali, że najważniejsze jest nie zlekceważyć rywala i grać swoją siatkówkę. Okazało się, że to wcale nie jest łatwe, a znacznie niżej notowani Egipcjanie przysporzyli biało-czerwonym sporo kłopotów.

Trener Andrea Anastasi postanowił postawić na tych samych graczy, którzy dzień wcześniej gładko pokonali mistrzów olimpijskich Amerykanów 3:0. Tym razem jednak znacznie wolniej się rozkręcali. Dopiero w połowie pierwszego seta zaczął funkcjonować blok, a i najskuteczniejszy w ekipie Zbigniew Bartman potrzebował czasu, by znaleźć receptę na rywali. Ale to głównie za jego sprawą Polacy zdołali odrobić trzy punktową stratę (18:21) i nie pozwolili przeciwnikom już do końca partii zdobyć punktu.

Druga odsłona rozpoczęła się od dobrego bloku Piotra Nowakowskiego. Później było już różnie. Wymiana punkt za punkt trwała dosyć długo i przy stanie 13:14 włoski szkoleniowiec postanowił zastąpić Michała Winiarskiego Michałem Kubiakiem, a chwilę później na rozegraniu zamiast Łukasz Żygadły pojawił się Paweł Zagumny. Mimo wszystko ciężko było nadrobić straty. Końcówka jednak znowu należała do brązowych medalistów mistrzostw Europy. Biało-czerwoni doprowadzili do dwóch piłek setowych (24:22), ale żadnej z nich nie potrafili wykorzystać. Doszło do wyrównania i dopiero wówczas pojawiła się mobilizacja, dzięki której zwyciężyli 26:24.

W trzeciej partii podopieczni Anastasiego ani przez chwilę nie byli zagrożeni. Pewnie zdobywali punkt za punktem, a ostatni w całym meczu należał do Bartosza Kurka - 25:21.

Brązowi medaliści mistrzostw Europy rozpoczęli rywalizację od pokonania wicemistrzów świata Kubańczyków 3:0, mistrzów Europy Serbów 3:1 oraz Argentyńczyków 3:1. Potem była przegrana z Iranem 2:3, triumf nad gospodarzami 3:1, Chińczykami 3:1 i Amerykanami 3:0.

Turniej ten jest pierwszą kwalifikacją do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Londynie. Awans uzyskają trzy najlepsze ekipy.

W PŚ grają przede wszystkim mistrzowie i niektórzy wicemistrzowie kontynentów, Japonia jako gospodarz oraz dwa zespoły dzięki "dzikiej karcie" przyznawanej przez Międzynarodową Federację Piłki Siatkowej (FIVB). To właśnie dzięki niej do Japonii polecieli podopieczni Anastasiego.

W ciągu 15 dni drużyny rozegrają po 11 spotkań systemem "każdy z każdym". We wtorek Polacy udadzą się jeszcze do Tokio, gdzie rozegrają swoje trzy ostatnie mecze - z Włochami, Brazylijczykami i Rosjanami. Środa i czwartek to dni wolne dla siatkarzy. Ostatnia runda turnieju rozpocznie się w piątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj