Dziennik Gazeta Prawana logo

PlusLiga: ZAKSA zrobiła drugi krok w stronę mistrzostwa. Resovia znów dostała "baty"

22 kwietnia 2016, 23:52
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Siatkarz Zaksy Kędzierzyn-Koźle Sam Deroo (L) i Bartosz Kurek (P) z Asseco Resovii Rzeszów
Siatkarz Zaksy Kędzierzyn-Koźle Sam Deroo (L) i Bartosz Kurek (P) z Asseco Resovii Rzeszów/PAP
W drugim meczu finałowym we własnej hali ZAKSA ponownie rozbiła Resovię. Gospodarze grali równo, pilnując każdego elementu. Goście najwyraźniej nie otrząsnęli się z czwartkowej porażki, także zakończonej gładką przegraną.

Scenariusz trzech kolejnych setów piątkowego starcia tegorocznych finalistów PlusLigi był niemal taki sam. Do pierwszej z przerw technicznych ZAKSA wychodziła na niewielkie dwu-,trzypunktowe prowadzenie; do kolejnej przerwy zwiększała przewagę do kilku punktów, a potem nie oddawała jej już do końca. Tylko w końcówce trzeciego seta rzeszowianom udało się stawić opór i przewaga gospodarzy nieco zmalała. Ale i tak nie pozwolili sobie odebrać zwycięstwa.

W całym meczu niezwykle mocną zagrywką popisywał się Jurij Gladyr, wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Sam Deroo precyzyjnie plasował piłkę w polu, a swoje w ataku dokładał Dawid Konarski.

Gościom natomiast nie pomogło nawet to, że trener Andrzej Kowal w drugim secie wymienił niemal pół składu. Z boiska zszedł m.in. Bartosz Kurek, który zupełnie nie mógł złapać rytmu. Dobrą zmianę dał mu, wypożyczony zresztą w trakcie sezonu z Zaksy do Resovii, Dominik Witczak.

– mówił Witczak po spotkaniu.

Przyznał, że Zaksa gra na naprawdę dobrym poziomie, ale rzeszowianie powinni skupić się przede wszystkim na tym, co jest po ich stronie siatki. – podsumował.

Na pomeczowej konferencji prasowej kapitan gości Olieg Achrem obiecał, że Resovia nie złoży broni i „do ostatniej piłki będzie się bić”. - dodał.

Szkoleniowiec obrońców tytułu Andrzej Kowal podkreślił, że ZAKSA zagrała dwa bardzo równe spotkania: – podsumował.

Trener Zaksy Ferdinando „Fefe” de Giorgi zaznaczył z kolei, że finał to wielki mecz, w którym trzeba wygrać trzy sety. My wygraliśmy dopiero dwa. Mamy wielki szacunek do zespołu Resovii i samego klubu. Wiemy, o co będziemy grać. Do trzeciego spotkania podejdziemy tak jak przez cały sezon podchodziliśmy do kolejnych – myśląc, że nie wygraliśmy jeszcze nic. Wiemy, że Resovia zrobi wszystko, żeby do najbliższego meczu przystąpić najlepiej przygotowana, jak może być. My też się przygotujemy - powiedział.

Atakujący Zaksy Dawid Konarski, pytany czy w finałowym starciu spodziewał się dwóch tak szybkich wygranych, mówił, że jego zespół z pewnością zagrał dwa dobre spotkania i wykonał wszystkie przedmeczowe założenia. – podsumował.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:18, 25:19, 25:21).
Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 2-0 dla Zaksy. Kolejny mecz zostanie rozegrany w Rzeszowie 26 kwietnia.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Benjamin Toniutti, Patryk Czarnowski, Kevin Tillie, Dawid Konarski, Jurij Gladyr, Sam Deroo - Paweł Zatorski (libero) – Krzysztof Rejno, Grzegorz Bociek.
Asseco Resovia Rzeszów: Fabian Drzyzga, Dmytro Paszycki, Olieg Achrem, Bartosz Kurek, Russell Holmes, Thomas Jaeschke - Damian Wojtaszek (libero) - Nikołaj Penczew, Lukas Tichacek, Dawid Dryja, Aleksander Śliwka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj