Dziennik Gazeta Prawana logo

PlusLiga: Brąz dla PGE Skry, Lotos Trefl czwarty

26 kwietnia 2016, 19:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnicy PGE Skry Bełchatów Kacper Piechocki (L) i Facundo Conte (P) podczas trzeciego meczu o 3. miejsca Ekstraklasy siatkarzy z Lotosem Trefl Gdańsk
Zawodnicy PGE Skry Bełchatów Kacper Piechocki (L) i Facundo Conte (P) podczas trzeciego meczu o 3. miejsca Ekstraklasy siatkarzy z Lotosem Trefl Gdańsk/PAP
Siatkarze PGE Skry po raz drugi z rzędu stanęli na najniższym podium ekstraklasy. W trzecim meczu o brązowy medal bełchatowianie pokonali w Gdańsku Lotos Trefl 3:0 (25:11, 25:19, 25:17) i w serii play off do trzech zwycięstw nie stracili nawet seta.

O ile siatkarze PGE Skry powtórzyli ubiegłoroczne osiągnięcie, o tyle gdańszczanie obsunęli się o dwie lokaty. W ubiegłym sezonie drużyna prowadzona przez trenera Andreę Anastasiego została wicemistrzem Polski, a teraz musiała zadowolić się czwartą pozycją.

Zawodnicy Lotosu Trefl gładko przegrali dwa pierwsze wyjazdowe mecze o brązowy medal 0:3 i także rozegrane we własnej hali trzecie spotkanie oddali praktycznie bez walki.

- powiedział kapitan gdańskiego zespołu Bartosz Gawryszewski.

Bełchatowianie od samego początku nastawili się na silną zagrywkę, w czym prym wiedli Mariusz Wlazły, Francuz Nicolas Marechal oraz Argentyńczyk Facundo Conte. Poza tym wybrany MVP tego spotkania, argentyński rozgrywający gości Nicolas Uriarte co chwilę gubił blok Lotosu Trefl, dzięki czemu jego koledzy bardzo często mieli okazję atakować przy pustej siatce.

Przyjezdni lepiej spisywali się także w obronie, bo udało im się "wyciągnąć" wiele pozornie straconych piłek. Przy tak zdecydowanej przewadze w każdym elemencie nie można się dziwić, że siatkarze Skry zdeklasowali gospodarzy. Gdańszczanie nawiązali w miarę wyrównaną walkę jedynie na początku drugiego seta, w którym przegrywali 13:14, ale za chwilę i tak zrobiło się 21:15 dla rywali.

ocenił Anastasi.

Do brązowego medalu poprowadził PGE Skrę trener Philippe Blain, który przejął zespół pod koniec marca po Miguelu Falasce. Pod wodzą francuskiego szkoleniowca bełchatowianie wygrali sześć spotkań, w których stracili tylko seta, ale była to kluczowa partia – gdyby pokonali u siebie BBTS Bielsko-Biała 3:0 to zamiast Asseco Resovii Rzeszów rywalizowaliby z Zaksą Kędzierzyn-Koźle o tytuł mistrza Polski.

PGE Skra Bełchatów - Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:11, 25:19, 25:17)
Lotos Trefl Gdańsk: Marco Falaschi, Wojciech Grzyb, Mateusz Mika, Artur Ratajczak, Damian Schulz, Sebastian Schwarz - Piotr Gacek (libero) - Miłosz Hebda, Przemysław Stępień, Murphy Troy
PGE Skra Bełchatów: Facundo Conte, Karol Kłos, Srecko Lisinac, Nicolas Marechal, Nicolas Uriarte, Mariusz Wlazły - Kacper Piechocki (libero).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj