- powiedział rzecznik reprezentacji Mariusz Szyszko.
Liga Światowa to dla trenera Stephane'a Antigi trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony chciałby dać odpocząć tym zawodnikom, którzy są zmęczeni jeszcze po sezonie ligowym oraz kwalifikacjach olimpijskich, a z drugiej nie pozwalają na to przepisy FIVB.
- powiedział francuski szkoleniowiec.
Wprawdzie ten przepis jest od dawna, ale dotychczas reprezentacje to ignorowały. Tym razem światowa federacja (FIVB) zagroziła jednak odebraniem premii, a te są bardzo duże. Za końcowe zwycięstwo wynosi milion dolarów.
Antiga planował z kolei, że Liga Światowa będzie szansą dla młodych siatkarzy.
- zaznaczył Francuz.
To oznacza, że do Kaliningradu na pewno nie pojadą. Na kontuzje po kwalifikacjach w Tokio narzekają z kolei Fabian Drzyzga i Mateusz Mika. U przyjmującego Lotosu Trefl Gdańsk już wcześniej zaplanowany był zabieg na kolanie. Miał się jemu poddać od razu po przylocie do kraju. Na pewno też nie będzie libero Piotra Gacka, który pożegnał się z reprezentacją i w jego miejsce na LŚ powołany został Damian Wojtaszek.
- powiedział Antiga.
Wprawdzie Liga Światowa będzie etapem przygotowań do igrzysk, ale zbyt dużo czasu na treningi nie będzie.
- ocenił w rozmowie.
Jak sam powiedział, najwięcej pracy czeka Polaków w bloku.
- podkreślił.
Ze względu na sierpniowe igrzyska Liga Światowa w tym sezonie toczyć się będzie w zmienionej formule. W tzw. elicie każda z drużyn weźmie udział w trzech turniejach – Polacy w Kaliningradzie, Łodzi i Nancy. W każdym z nich do rozegrania są po trzy mecze. Awans do Final Six uzyska pięć najwyżej notowanych w zbiorczej tabeli oraz Polska - jako gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowany jest 13-17 lipca w Krakowie.