Nietypowy środek transportu to efekt tego, że organizatorzy nie zapewnili Polakom autokaru na powrót. Broniący tytułu biało-czerwoni nie przywiązywali wagi do tego zdarzenia. Bułgarzy, będący współorganizatorem MŚ, są grupowym rywalem podopiecznych trenera Vitala Heynena.
- zaznaczył Paweł Zatorski.
Zajęcia na siłowni trwały półtorej godziny, tak samo jak pierwszy trening w hali, który zakończył się późnym popołudniem.
- dodał reprezentacyjny libero.
We wtorek biało-czerwoni będą trenować w hali dopiero od godz. 20 czasu miejscowego. - skwitował Michał Kubiak.
Kapitan polskiej ekipy chwalił za to hotel, w którym zostali ulokowani. Ich bazą jest pięciogwiazdkowy Melia Grand Hermitage w Złotych Piaskach.
Hotel jest zdecydowanie lepszy niż nas do tego przyzwyczaili organizatorzy w Warnie, bo zawsze spaliśmy w dramatycznych warunkach. Mamy opaski all inclusive. A mówiąc poważnie, to ważne, że dobrze się czujemy w tym hotelu. Wszystko jest tak, jak być powinno. Nikt nie narzeka, ale przyjechaliśmy tu nie na wakacje, ale żeby grać i wygrać - zastrzegł.
Biało-czerwoni już nieraz w przeszłości występowali w warneńskim Pałacu Kultury i Sportu. Obiekt powstał w 1968 roku, a trzy lata temu przeprowadzono w nim remont.
- podsumował Zatorski.
Poprzednio w tym obiekcie Polacy występowali w czerwcu ubiegłego roku, w turnieju fazy interkontynentalnej Ligi Światowej. Wówczas dwa mecze przegrali, a jeden zakończył się ich zwycięstwem. Trzy lata temu zaś rozgrywali tu mecze fazy grupowej mistrzostw Europy. Zanotowali wówczas trzy wygrane.
- podkreślił Zatorski.
Jak dodał, pierwszy trening w hali meczowej dał jemu i jego kolegom z kadry "kopa". Kubiak potwierdził, że drużyna nie może się już doczekać rozpoczęcia udziału w imprezie.
- zapewnił kapitan obrońców tytułu.
Analiza gry Kubańczyków zaplanowana jest na wtorek. Po pojedynku z tą ekipą podopiecznych Heynena czekają jeszcze mecze z Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią.