W poniedziałkowym meczu z Iranem (3:0) Kubiak w pewnym momencie brał udział w spięciu pod siatką, co - według niektórych polskich siatkarzy - pomogło biało-czerwonym odwrócić losy trzeciej odsłony. W spotkaniu z Bułgarami także iskrzyło w pewnym momencie pod siatką, ale później kapitan drużyny Vitala Heynena nie dążył do takich konfrontacji. W tych po drugiej stronie boiska przodowali Walentin Bratojew oraz Nikołaj Uczikow.
- zaznaczył Kubiak.
Biało-czerwoni zakończyli zmagania w grupie D z kompletem zwycięstw. Rezultaty z tego etapu zmagań będą się liczyć w drugiej rundzie. Dzięki zajęciu pierwszego miejsca w tabeli trafili do grupy H, co oznacza, że zostają w Warnie na drugą część mistrzostw.
- podkreślił kapitan Polaków.
Udany występ w pierwszej rundzie stawia jego zespół w dobrej sytuacji w kontekście walki o awans do trzeciej fazy.
- argumentował.
Zapytany o cel, jaki przyświeca biało-czerwonym, 30-letni przyjmujący odparł, że to każdy kolejny mecz.
- zapewnił.
W drugiej rundzie w grupie H biało-czerwoni zmierzą się z Argentyną, Serbią i Francją.
Kubiak odniósł się też do kary, jaką na niego i na Mateusza Bieńka nałożyła światowa federacja za ominięcie w poniedziałek tzw. strefy mieszanej. Kapitan Polaków, który całą sprawę potraktował nieco humorystycznie, powiedział, że był to wynik nieporozumienia.
- zaznaczył.