Dziennik Gazeta Prawana logo

Heynen zaskoczył składem. Debiutanci nie dali rady Francji

7 czerwca 2019, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Kwolek i Paweł Zatorski
Bartosz Kwolek i Paweł Zatorski/Newspix
Polscy siatkarze przegrali w chińskim Ningbo z Francją 1:3 (26:28, 23:25, 26:24, 20:25) w inauguracyjnym meczu drugiego turnieju Ligi Narodów. W sobotę drużyna Vitala Heynena zmierzy się z Bułgarią.

Selekcjoner biało-czerwonych, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dał odpocząć swoim liderom, a na parkiecie przeciwko Francji pojawili się młodzi, dopiero zaczynający karierę reprezentacyjną zawodnicy. Pierwsza szóstka była zupełnie inna, niż ta, która rywalizowała w katowickim Spodku w pierwszym turnieju. W wyjściowym składzie z bardziej doświadczonych graczy pojawił się tylko Dawid Konarski, a Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski oraz Paweł Zatorski całe spotkanie oglądali z kwadratu dla rezerwowych.

To właśnie tego doświadczenia zabrakło polskiej drużynie w kluczowych momentach. Francuzi, którzy wprawdzie też nie grali w najsilniejszym składzie, mieli jednak w zespole znacznie więcej rutynowanych siatkarzy. To oni w głównej mierze w końcówkach zdobywali decydujące punkty.

W pierwszej partii tylko na początku Polacy posiadali inicjatywę, ale im bliżej było końca seta, tym rywale coraz bardziej się rozkręcali. Biało-czerwoni mogli jednak rozstrzygnąć wynik na swoją korzyść. Po kiwce Tomasza Fornala mieli setbola, ale po chwili w kontrataku Fornal szukał bloku rywali, ale piłka nie dotknęła dłoni Francuzów i poszybowała daleko w aut. W ostatnich akcjach nie mylił się Kevin Tillie.

Bardzo podobny miały przebieg kolejne odsłony. Polacy przez niemal cały drugi set "gonili" wynik, ale przy stanie 23:23 nie skończyli dwóch ataków i rywale objęli prowadzenie 2:0.

"Trójkolorowi" mogli skończyć spotkanie w trzech setach, choć to podopieczni Heynena wygrywali 19:14, 22:18. Wówczas na własne życzenie doprowadzili do kolejnej emocjonującej końcówki. Po ataku środkowego Nicolasa Le Goffa Francuzi mieli meczbola, ale Mateusz Bieniek, który w trakcie pojedynku zastąpił kontuzjowanego Michała Szalachę, skutecznym atakiem przedłużył spotkanie. Po chwili Polacy wygrali w końcu jedną z wielu przepychanek na siatce, a w kolejnej akcji Jean Patry "nadział" się na blok.

Właśnie ten element był mocną stroną młodej polskiej drużyny, z kolei efektownie i skutecznie ze środka atakował Norbert Huber. Brakowało jednak bardziej agresywnej zagrywki, bowiem rywale nie mieli większego kłopotu z przyjęciem serwisu. W czwartym secie dominacja ekipy Laurenta Tilliego była już wyraźna i "trójkolorowi" mogli sobie dopisać czwarty komplet punktów.

W sobotę Polacy zagrają z Bułgarią (godz. 10.00 czasu polskiego), a na zakończenie drugiego turnieju w niedzielę zmierzą się z Chinami (13.00).

Polska - Francja 1:3 (26:28, 23:25, 26:24, 20:25)
Polska: Marcin Komenda, Nobert Huber, Michał Szalacha, Piotr Łukasik, Tomasz Fornal, Dawid Konarski, Jakub Popiwczak (libero) - Maciej Muzaj, Mateusz Bieniek, Bartosz Kwolek
Francja: Antoine Brizard, Nicolas Le Goff, Barthelemy Chinenyeze, Yacine Louati, Jean Patry, Kevin Tillie, Jenia Grebennikov (libero) - Julien Lyneel, Timothee Carle

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj