Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze źle zaczęli, ale potem nie dali Japończykom szans. Biało-czerwoni wciąż liczą się w grze o Final Six

28 czerwca 2019, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karol Kłos
Karol Kłos/Newspix
Polscy siatkarze pokonali w Lipsku Japończyków 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:19) w swoim pierwszym meczu ostatniego turnieju Ligi Narodów fazy interkontynentalnej. Biało-czerwoni, którzy odnieśli dziewiąte zwycięstwo, wciąż mają szansę na awans do Final Six.

Dorobek podopiecznych Vitala Heynena uzupełniają cztery porażki. Po zwycięstwie nad Azjatami awansowali na piąte miejsce, wyprzedzając Włochów, którzy mają osiem wygranych. Drużyna z Italii w piątek późnym wieczorem czasu polskiego w Brasilii zmierzy się z Kanadyjczykami. Obecnie ma o punkt więcej od biało-czerwonych. Pierwszym kryterium przy ustalaniu kolejności w tabeli jest jednak liczba zwycięstw.

Polacy mieli świadomość, że każda porażka w Lipsku może znacząco zmniejszyć ich szanse na występ w turnieju finałowym. Zajmujący 10. miejsce w tabeli Japończycy nie zamierzali im jednak ułatwiać zadania. Ich mocną stroną, do czego już przyzwyczaili kibiców siatkówki, była skuteczna gra w obronie. W tym elemencie wspomagał ich m.in. libero Aluronu Virtu Warty Zawiercie Taichiro Koga. Biało-czerwoni w pierwszym secie mieli duże kłopoty ze skończeniem ataku. Przez ponad połowę tej odsłony trwała wyrównana walka, a w jej drugiej części drużyna Kraju Kwitnącej Wiśni wypracowała kilkupunktową przewagę.

Po zablokowaniu atakującego z podwójnej krótkiej Bartosza Bednorza Japonia wyszła na prowadzenie 22:18, a chwilę później wygrywała 24:20. Biało-czerwoni odrobili jeszcze dwa punkty, ale na koniec zagrywkę zepsuł Aleksander Śliwka.

Również drugi set zaczął się pomyślnie dla Japończyków (7:4). Polacy wykorzystywali jednak przewagę warunków fizycznych, którą mieli nad przeciwnikami i zatrzymywali ich blokiem. Po dwóch takich zagraniach Karola Kłosa prowadzili 16:13. Przewaga mistrzów świata systematycznie rosła i szybko doprowadzili do remisu w całym meczu.

Do końca trzeciej partii trudno było przewidzieć, czyim łupem ona padnie. Żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć. Po stronie Japończyków wiele piłek szło do Yujiego Nishidy i Yukiego Ishikawy, którzy robili z nich użytek. Wśród biało-czerwonych często pokazywał się Maciej Muzaj. Niektóre niepowodzenia w ataku nadrabiał punktowymi blokami. Azjaci prowadzili już 24:22, ale ekipa Heynena odrobiła straty. Wydawało się, że rywale będą mieli kolejną piłkę setową, ale Belg skorzystał z challenge'u i sędziowie przyznali mu rację po wideoweryfikacji. Tę szansę na zakończenie odsłony Polacy zmarnowali, ale kolejnej już nie.

Ostatnia partia przebiegała już pod dyktando mistrzów globu. Błyszczał w ataku ze środka Kłos, a zagrywkami przeciwników nękał Mateusz Bieniek. Ten ostatni, tym razem atakiem, zdobył 25. punkt w tym secie i zakończył spotkanie.

Na zmianach pojawiał się na boisku Bartosz Filipiak, który zadebiutował w seniorskiej reprezentacji. 25-letni atakujący pojawił się w kadrze na LN dopiero w połowie czerwca, gdy zastąpił kontuzjowanego środkowego Michała Szalachę.

Koga nie jest jedyną znaną polskim kibicom postacią w japońskiej ekipie. W piątkowym spotkaniu zagrał także Masahiro Yanagida, który w minionym sezonie występował w Cuprumie Lubin. Drugim trenerem tej drużyny jest zaś Francuz Blain Philippe, który w latach 2014-16 pełnił tę samą funkcję w polskiej reprezentacji, a w sezonie 2016/17 prowadził PGE Skrę Bełchatów.

W turnieju finałowym, który odbędzie się w dniach 10-14 lipca w Chicago, wystąpi sześć ekip. Pewni miejsca w nim - jako gospodarze - są Amerykanie, którzy obecnie zajmują siódmą lokatę.

W sobotę biało-czerwoni zmierzą się z Niemcami, a dzień później z Portugalczykami.

Grupa polskich siatkarzy, m.in. Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Paweł Zatorski, Fabian Drzyzga, Artur Szalpuk i Jakub Kochanowski, trenuje obecnie w Spale. Rozpoczęli oni już przygotowania do sierpniowego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk, który jest najważniejszą imprezą sezonu.

Polska - Japonia 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:19)
Polska: Marcin Komenda, Maciej Muzaj, Aleksander Śliwka, Mateusz Bieniek, Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Damian Wojtaszek (libero) oraz Marcin Janusz, Piotr Łukasik, Bartosz Filipiak
Japonia: Akihiro Yamauchi, Yuji Nishida, Masahiro Yanagida, Masahiro Sekita, Yuki Ishikawa, Taishi Onodera, Taichiro Koga (libero) oraz Haku Ri, Tatsuya Fukuzawa, Naonobu Fujii, Issei Otake, Takashi Dekita, Naoya Takano

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj