Francuzi mieli po dwóch dniach zmagań na koncie po jednym zwycięstwie i porażce. Zachowali matematyczne szanse na wywalczenie w Gdańsku przepustki na przyszłoroczne igrzyska, ale sami przyznali w sobotę, że nie liczą na to, iż Polacy przegrają w niedzielę ze Słoweńcami 0:3.

Reklama

Trener "Trójkolorowych" Laurent Tillie w pojedynku z zespołem z Afryki dał odpocząć kilku gwiazdom swojej drużyny. Nie grali tego dnia m.in. Benjamin Toniutti, Earvin N'Gapeth, Kevin Le Roux i Stephen Boyer, a tylko na chwilę w jednym z setów pojawił się Kevin Tillie. Tunezyjczycy niespodziewanie zdołali "urwać" faworytom seta. Była to jedyna wygrana przez nich partia w tym turnieju.

Najwięcej punktów dla zwycięzców - 16 - zdobył Jean Patry.

Pojedynek Polska - Słowenia rozpocznie się o godz. 15. Bilet do Tokio wywalczy tylko zwycięzca imprezy rozgrywanej w Ergo Arenie.