Nie idzie naszym siatkarkom. Polki przegrały aż trzy z czterech meczów podczas Pucharu Świata. Tym samym "Złotka" mają już tylko matematyczne szanse na awans do igrzysk olimpijskich. Dziś podopieczne Marco Bonitty uległy Kubankom 2:3. "Mecz był ładny i wyrównany, ale rywalki miały więcej szczęścia i wygrały" - powiedziała kapitan naszej reprezentacji Milena Rosner.
Mecz był bardzo wyrównany. Raz jedna, raz druga drużyna wygrywała seta. Jednak w decydującym tie-breaku lepsze okazały się Kubanki. A Polkom pozostało tylko żałować niewykorzystanej szansy na zwycięstwo.
Co zdecydowało o triumfie rywalek? Dobre końcówki partii. "Byłyśmy blisko wygranej, ale końcówki należały do przeciwniczek. One pokazały siłę" - oceniła nasza atakująca Małgorzata Glinka.
Ale na tym nie koniec. Już jutro podopieczne Marco Bonitty zagrają w kolejnym spotkaniu Pucharu Świata. Biało-czerwone zmierzą się z Kenijkami. "Czujemy w sobie moc i przy większym zaangażowaniu powinno być lepiej" - dodała "Margo".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|