Dziennik Gazeta Prawana logo

Faworyt poległ w finale. Jastrzębski Węgiel mistrzem Polski!

18 kwietnia 2021, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siatkarz drużyny Jastrzębski Węgiel Jakub Bucki (P) i Jakub Kochanowski (P) z zespołu Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podczas drugiego meczu finałowego Ekstraklasy
<p>Siatkarz drużyny Jastrzębski Węgiel Jakub Bucki (P) i Jakub Kochanowski (P) z zespołu Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podczas drugiego meczu finałowego Ekstraklasy</p>/PAP
Jastrzębianie w kończącym się sezonie trzy razy przegrali z ZAKSĄ - dwukrotnie w sezonie zasadniczym PlusLigi i w finale Pucharu Polski, ale w pierwszym spotkaniu finału play off na wyjeździe byli lepsi (3:1) i do świętowania drugiego w historii tytułu mistrza kraju potrzebowali zwycięstwa w niedzielę.

Przed jastrzębską halą już godzinę przed rozpoczęciem gry pojawiła się grupa kibiców zespołu gości. Oczywiście do środka nie zostali wpuszczeni z racji obostrzeń sanitarnych, ale postanowili na zewnątrz wpierać ekipę z Kędzierzyna-Koźla. Wobec braku kibiców na widowni "obowiązek" dopingu spadł na rezerwowych obu zespołów. Wywiązywali się z niego bez zarzutu.

W wyjściowej szóstce Zaksy - inaczej niż w pierwszym spotkaniu – wyszedł podstawowy libero Paweł Zatorski, mający wcześniej problemy zdrowotne.

Podrażnieni środową porażką goście przystąpili do meczu z dużym animuszem. Zaczęli świetnie. Po serii trudnych zagrywek Aleksandra Śliwki prowadzili 6:1. Trener gospodarzy Andrea Gardini poprosił o czas. Jego gracze zdołali odrobić jednak tylko część strat (20:22, 22:24) i pierwszy set padł łupem gości.

Drugi był wyrównany. Goście prowadzili 10:8, kiedy trzema serwisami zaskoczył ich Jakub Bucki. Gdy Łukasz Wiśniewski atakiem skończył najdłuższą akcję tej partii wynik brzmiał 20:17 dla jastrzębian, którzy krótko potem cieszyli się z wyrównania stanu meczu.

Wielkie emocje towarzyszyły końcówce trzeciej partii. Było prowadzenie gospodarzy, niewykorzystane piłki setowe z obu stron, analizy wideo, mnóstwo nerwów, które zakończył Wiśniewski, wygrywając walkę o piłkę nad siatką.

"Idziemy już po podium" – skwitowali to z uśmiechem pracownicy hali.

Mieli rację, chociaż czwarty set nie był łatwy dla ekipy Gardiniego. Gospodarze przegrywali 11:15, ale potrafili wyjść z opresji. I ostatecznie wygrali, zdobywając po 17 latach drugi tytuł w historii.

Pandemiczny sezon był świetny dla jastrzębskich sportowców. Kilknaście dni wcześniej mistrzami Polski zostali po raz pierwszy hokeiści miejscowego JKH GKS.

Mimo braku kibiców ceremonia dekoracji medalami miała uroczysty przebieg. Był taniec mistrzów, konfetti, strugi szampana. Nie uchronił się przed nimi także włoski szkoleniowiec.

Jastrzębski Węgiel - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:23)
Stan rywalizacji play off (do dwóch zwycięstw) – 2-0 dla Jastrzębskiego Węgla, który został mistrzem Polski.
Jastrzębski Węgiel: Lukas Kampa, Yacine Louati, Łukasz Wiśniewski, Mohamed Al Hachdadi, Jurij Gladyr, Tomasz Fornal – Jakub Popiwczak (libero) oraz Rafał Szymura, Jakub Bucki, Eemi Tervaportti
ZAKSA: Benjamin Toniutti, Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith – Paweł Zatorski (libero) oraz Bartłomiej Kluth, Krzysztof Rejno, Dominik Depowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj