Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Narodów: Obowiązkowe 3:0 siatkarzy z Kanadą

15 czerwca 2021, 19:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wilfredo Leon
<p>Wilfredo Leon</p>/Newspix
Polscy siatkarze pokonali we włoskim Rimini Kanadę 3:0 (25:22, 25:23, 25:19) w meczu 10. kolejki Ligi Narodów. To ósme zwycięstwo w turnieju drużyny Vitala Heynena, która w środę zmierzy się z Japonią.

Kanadyjczycy, którzy do tej pory wygrali tylko dwa spotkania w Lidze Narodów, okazali się niezwykle wymagającym rywalem dla mistrzów świata. Pierwsze dwie partie rozstrzygały się w samych końcówkach, dopiero trzeci set przebiegał już pod pełną kontrolą biało-czerwonych.

W reprezentacji spod znaku Klonowego Liścia nie brakuje siatkarzy, którzy grali w polskiej lidze. Rozgrywający Tyler Sanders prowadził grę MKS Będzin i Trefla Gdańsk, Sharone Vernon-Evans w Onico Warszawa wywalczył wicemistrzostwo kraju, Nicolas Hoag oraz John Gordon Perrin są dobrze znani kibicom Asseco Resovii.

To właśnie Perrin, Hoag i Vernon-Evans dali się we znaki polskim zawodnikom, szczególnie w pierwszej części spotkania. Vernon-Evans momentami był nie do zatrzymania przez rywali. Początkowo to Kanadyjczycy byli częściej na prowadzeniu, a po soczystym zbiciu Hoaga było 16:13 dla Kanady. Heynen na przerwie technicznej podzielił się uwagami ze swoimi podopiecznymi, którzy podkręcili tempo. Poprawili przede wszystkim zagrywkę, dzięki której odrzucili rywali od siatki i swoich szans mogli szukać w bloku i obronie.

Polacy utrzymali przyjęcie, kilka dobrych wystaw zanotował Fabian Drzyzga, który m.in. rozegrał do Michała Kubiaka na "czystą" siatkę. W decydujących momentach Hoag został zablokowany, a Wilfredo Leon uderzył bezkarnie z przechodzącej piłki.

Dość podobny przebieg miał drugi set, tyle że to biało-czerwoni częściej byli na prowadzeniu. Problem zaczęły się, gdy w polu Vernon-Evans. Kanadyjczycy wygrali trzy akcje z rzędu i Heynen musiał interweniować. Po chwili Leon wszedł na zagrywkę i posłał dwa asy. To był kluczowy moment tej części spotkania. W końcówce dwukrotnie pomylił się Stephen Maar, choć jego atak przy stanie 23:22 o centymetry minął linię, co pokazała wideoweryfikacja. Kropkę nad "i" postawił Jakub Kochanowski, który obił blok przeciwnika.

Kubiak i Leon najlepsi

Polacy chcieli uniknąć nerwowej końcówki i zaczęli trzeciego seta od mocnego uderzenia. Prowadzili 6:2, 12:6, wykorzystując każdy błąd rywala. Kanadyjczycy wcale nie zamierzali się poddawać i po ataku Arthura Szwarca zmniejszyli straty do jednego "oczka" 19:20. Końcówkę mistrzowie świata rozegrali niemal bezbłędnie, a przy drugiej piłce meczowej najdłuższą akcję meczu zakończył Piotr Nowakowski.

Najwięcej punktów dla biało-czerwonych zdobyli Kubiak (16) i Leon (14); dla Kanady Vernon-Evans (16). 

Polska - Kanada 3:0 (25:22 25:23, 25:19).

Kanada: Tyler Sanders, Lucas van Berkel, Arthur Szwarc, John Gordon Perrin, Nicolas Hoag, Sharone Vernon-Evans, Steven Marshall (libero) - Ryan Sclater, Stephen Maar, Graham Vigrass.

Polska: Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Jakub Kochanowski, Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Bartosz Kurek, Paweł Zatorski (libero) - Maciej Muzaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj