Biało-czerwoni we wtorkowy wieczór pokonali w Gdańsku w efektownym stylu "Sborną" 3:0. - zaznaczył Heynen.
Kibice pomogli w zagrywce
Jego podopieczni w pierwszym i trzecim secie wyraźnie dominowali nad wicemistrzami olimpijskimi z Tokio. Tylko drugi był bardziej zacięty i zakończył się grą na przewagi.
- wspominał szkoleniowiec.
W pojedynku ze słynącymi z opartej na sile gry Rosjanami biało-czerwoni dobrze prezentowali się na zagrywce, którą często odrzucali rywali od siatki.
- stwierdził Belg.
Przy pytaniu, czy jego zespół zagrał idealnie w tym pojedynku, trener mistrzów świata zaprzeczył.
- zastanawiał się.
Trener dumy z podopiecznych
Kolejnego rywala Polaków wyłoni środowe spotkanie w Ostrawie między Czechami i Słoweńcami. Z tą drugą ekipą, która w poprzedniej edycji ME zdobyła srebro, przegrali oni wówczas właśnie w półfinale, który rozgrywany był w Lublanie. Teraz zmagania w fazie medalowej toczyć się będą w weekend w Katowicach.
- zwrócił uwagę Heynen.
Tegoroczny czempionat Starego Kontynentu rozgrywany jest w cieniu niedawnych igrzysk w Tokio. Biało-czerwoni - choć byli jednym z faworytów - nie zdołali przełamać "klątwy ćwierćfinału" w zmaganiach olimpijskich, co było dla nich wielkim zawodem.
- przekonywał trener Polaków.