Te same zespoły walczyły w decydującym meczu poprzedniej edycji, która odbyła się dwa lata temu (ubiegłoroczna edycja KMŚ nie doszła do skutku z powodu pandemii COVID-19). Wówczas włoski zespół - z Mateuszem Bieńkiem w składzie (obecnie broni barw PGE Skry Bełchatów) - wygrał 3:1.
Zarówno Lube, jak i Sada w dwóch spotkaniach fazy grupowej nie straciły nawet seta. Natomiast w bratobójczych półfinałach zespół z Maceraty wygrał z Itasem Trentino 3:2, a Sada pokonała Funvic Taubate 3:1. W meczu o 3. miejsce Itas okazał się lepszy od Funvic 3:0 (25:18, 25:18, 25:18).
Itas był rywalem Grupy Azoty Zaksy w finale Ligi Mistrzów w sezonie 2020/21. Kędzierzynianie - jako triumfatorzy tych prestiżowych rozgrywek - dostali zaproszenie do KMŚ, ale zrezygnowali z wyjazdu do Brazylii ze względów logistycznych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.