Dziennik Gazeta Prawana logo

Aluron nie wykorzystał szansy. ZAKSA wyrównała stan rywalizacji

26 kwietnia 2022, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aleksander Śliwka i Miguel Tavares
<p>Aleksander Śliwka i Miguel Tavares</p>/Newspix
"Dzień bitwy" - tak w Zawierciu reklamowano drugi mecz półfinału play off ekstraklasy siatkarzy. Miejscowy zespół Aluron CMC Warta nie wykorzystał szansy awansu do finału. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała 3:0 (25:20, 25:21, 25:21) i wyrównała stan rywalizacji (1-1).

W pierwszym spotkaniu, w Kędzierzynie-Koźlu, zespół z Jury Krakowsko-Częstochowskiej sensacyjnie ograł najlepszą drużynę fazy zasadniczej rozgrywek 3:1. Decydujące spotkanie odbędzie się w sobotę, ponownie w hali Azoty.

Inauguracyjny set wtorkowego pojedynku rozpoczął się od udanego ataku ze środka Patryka Niemca. Jednak po chwili ZAKSA prowadziła 2:1. Potem cztery razy zanotowano wynik remisowy (2:2, 3:3, 6:6, 7:7), ale stosunkowo szybko zarysowała się przewaga kędzierzynian. Po zablokowaniu ataku Facundo Conte było 7:11. Aluron zdołał tylko trzy razy zmniejszyć stratę do dwóch punktów (14:16, 17:19, 18:20). Przy wyniku 19:24 zawiercianie zdobyli punkt blokiem, ale w następnej akcji dobrym atakiem popisał się Łukasz Kaczmarek.

Zespół z woj. opolskiego dobrze rozpoczął drugą odsłonę. Co prawda przegrał pierwszą akcję, ale potem było 1:4. Przewaga gości nie przekraczała czterech punktów (11:15, 19:23, 20:24) ale pewnie wygrali seta.

Na początku ostatniej odsłony Aluron po raz trzeci w tym meczu prowadził 2:1 po asie serwisowym Miguela Tavaresa Rodrigueza (potem jeszcze 7:6). Zacięta walka trwała do wyniku 7:7, ale po dwóch blokach kędzierzynian było 7:10. W następnej akcji sędzia odgwizdał podwójne odbicie w zespole gospodarzy, a potem źle zaatakował Uros Kovacevic (kolejny blok). Strata Aluronu wynosiła już pięć punktów i było mało realne, aby to odrobić. Mecz zakończył się po ataku z prawego skrzydła Kaczmarka.

Zdaniem środkowego zespołu z Zawiercia Miłosza Zniszczoła decydująca dla losów spotkania był połowa drugiego seta.

- ocenił Zniszczoł.

Rozgrywający Zaksy Marcin Janusz zwrócił po meczu uwagę, że on i koledzy z drużyny potrafią pokazywać świetną siatkówkę gdy „jesteśmy już na krawędzi, musimy wygrać”. - dodał, zaznaczając, że o wtorkowym zwycięstwie zadecydował przede wszystkim dobry blok i obrona akcji rywala.

Hala w Zawierciu zapełniła się we wtorek do ostatniego miejsca. Trzeba jednak pamiętać, że trybuny nie są w niej zbyt okazałe -mieszczą 1500 widzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o epoce PRL. Dla każdego urodzonego przed 1989 rokiem 8/10 to obowiązek. Nieliczni nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj