W pierwszym secie Holendrzy zepsuli dużo zagrywek. Popełniali błędy w przyjęciu i ataku, a ich lider Nimir Abdel Aziz był bardzo nieskuteczny. Ołeh Płotnycki zdobył 24. punkt dla Ukrainy asem serwisowym, a piłkę setową wykorzystał Wasyl Tupczi.
Drugi set był bardziej wyrównany, ale Ukraińcy od stanu 14:14 stopniowo powiększali swoją przewagę i ostatecznie wygrali 25:19. W trzecim secie również dominowali, a Holendrzy ani razu nie wyszli na prowadzenie. Spotkanie zakończył atakiem ze środka Jurij Semeniuk.
Ukraińcy zdobyli w całym meczu aż 11 punktów po bloku, natomiast Holendrzy zaledwie jeden.
W poniedziałek o godz. 21 Francuzi zagrają z Japończykami. Zwycięzca tego spotkania w ćwierćfinale zmierzy się z Włochami.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.