Dziennik Gazeta Prawana logo

Brawo dziewczyny! Komplet zwycięstw polskich siatkarek w pierwszym turnieju Ligi Narodów

3 czerwca 2023, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Oliwia Różański
Oliwia Różański/Newspix
Polskie siatkarki pokonały w tureckiej Antalyi mistrzynie świata Serbię 3:0 (25:18, 25:22, 30:28) w swoim czwartym meczu Ligi Narodów. Zespół Stefano Lavariniego pierwszy turniej zakończył z kompletem zwycięstw.

Biało-czerwone w rewelacyjnym stylu zakończyły pierwszy turniej Ligi Narodów. Wcześniej pokonały Kanadę 3:2, Włochy 3:1 i Tajlandę 3:0. Zwycięstwo z Serbią w takich rozmiarach to sensacyjne rozstrzygnięcie, mimo że rywalki przystąpiły do spotkania bez swojej podstawowej atakującej Tijany Boskovic. Reprezentacja Polski też nie gra w optymalnym składzie, bez kluczowych zawodniczek ostatniego mundialu - Zuzanny Góreckiej, Klaudii Alagierskiej i Joanny Wołosz.

Wygrana nad mistrzyniami świata to też kolejne punkty do międzynarodowego rankingu, a pozycja w nim może mieć istotne znaczenie w kontekście walki o awans na igrzyska olimpijskie.

Kluczem do sukcesu była znakomita gra blokiem, ten element zresztą świetnie funkcjonuje od samego początku rozgrywek. Przeciwko Serbii biało-czerwone zanotowały 16 punktowych bloków przy zaledwie trzech rywalek. W pierwszej partii Polki wręcz robiły jedną z najlepszych reprezentacji na świecie, grały cierpliwie i skutecznie w kontrataku. Przewaga rosła błyskawicznie - 14:10, 18:12, 22:13.

Do połowy drugiej partii obraz gry nie uległ zmianie. Trener Serbek Giovanni Guidetti długo nie mógł znaleźć sposobu na powstrzymanie świetnie funkcjonującej polskiej maszyny. Przy stanie 18:12 Lavarini dokonał podwójnej zmiany, na parkiet weszły Monika Gałkowska oraz Julia Nowicka i gra trochę się zacięła. Prowadzenie biało-czerwonych zmalało do jednego "oczka" (21:20), ale w decydującym momencie nie myliła się Magdalena Stysiak, która po niesamowitej i długiej wymianie zdobyła decydujący punkt.

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony Polki czterokrotnie zablokowały rywalki i wygrywały 5:2. Serbki sprawiały wrażenie bezradnych, ale szybko też się podniosły. Polkom przytrafiały się błędy w ataku, co tylko napędzało przeciwniczki. Mistrzynie świata rozkręcały się i zaczęły przejmować kontrolę nad meczem. Skuteczność odzyskała Ana Bjelica i Serbia wypracowała czteropunktową przewagę. Wydawało się, że podopieczne Lavariniego nie zdołają już odrobić strat, bowiem przegrywały już 18:22.

Na domiar złego skręcenia kostki doznała Monika Fedusio, która ze łzami w oczach opuściła boisko. Biało-czerwone nie rezygnowały i rzutem na taśmę po akacjach Stysiak i Martyny Łukasik był remis 23:23. Potem siatkarki z Bałkanów dzielnie broniły kolejne meczbole, m.in. za sprawą Katariny Lazovic. Same też miały piłkę setową, ale Łukasik znów się nie pomyliła. Ostatecznie piątego meczbola wykorzystała niezawodna Stysiak, która zanotowała w całym meczu 20 punktów.

Polki w niedzielę rano wrócą do kraju i po dwudniowym odpoczynku odlecą do Hong Kongu na kolejny turniej Ligi Narodów. W Azji zmierzą się z Dominikaną, Turcją, Holandią i Chinami.

Polska – Serbia 3:0 (25:18, 25:22, 30:28)
Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Magdalena Jurczyk, Agnieszka Korneluk, Olivia Różański, Martyna Łukasik – Maria Stenzel (libero) – Aleksandra Szczygłowska, Julia Nowicka, Monika Gałkowska, Martyna Czyrniańska, Monika Fedusio, Joanna Pacak
Serbia: Bojana Drca, Ana Bjelica, Maja Aleksic, Mina Popovic, Bianka Busa, Sara Lozo – Teodora Pusic (libero) – Aleksandra Uzelac, Bojana Milenkovic, Sladjana Mirkovic, Katarina Lazovic.

autor: Marcin Pawlicki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj