Aleksander Śliwka może mówić o wielkim pechu. Kapitan Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle złamał palec u lewej ręki w trakcie meczu Ligi Mistrzów z belgijskim zespołem Knack Roeselare. Kędzierzynianie wygrali na wyjeżdzie 3:2.
Przy próbie zablokowania rywala, piłka pechowo uderzyła przyjmującego. Nasz kapitan pozostał na boisku, grając do końca pierwszego, wygranego przez Zaksę seta. Niestety uraz okazał się na tyle dotkliwy, że w kolejnym konieczna była zmiana. Po powrocie do Polski szczegółowe badania potwierdziły obawy, doznał złamania drugiego palca lewej ręki - poinformowano w czwartkowym komunikacie klubu z Kędzierzyna-Koźla.
Czeka go kilkutygodniowa przerwa w treningach i grze.
Następne spotkanie w LM ZAKSA rozegra w swojej hali 19 grudnia. Rywalem będzie Ziraat Bank Ankara. Wcześniej, bo w sobotę, także w Kędzierzynie-Koźlu w ekstraklasie zmierzy się z Projektem Warszawa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|