Dziennik Gazeta Prawana logo

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

17 stycznia 2024, 19:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla
Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla cieszą się podczas meczu grupy D Ligi Mistrzów siatkarzy z SVG Luneburg/PAP
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W swoim ostatnim meczu grupowym pokonali u siebie niemiecki SVG Luneburg 3:0 (25:17, 25:16, 25:19).

Mistrzowie Polski rywalizowali w niej również z Jihostrojem Czeskie Budziejowice i hiszpańskim Guaguas Las Palmas.

Niespodziewana porażka w Hiszpanii

Zespół prowadzony przez trenera Marcelo Mendeza mógł przypieczętować awans z pierwszego miejsca już tydzień wcześniej, ale niespodziewanie przegrał na wyjeździe z mistrzem Hiszpanii 1:3. To była jedyna porażka jastrzębian w tej edycji LM. W poprzedniej doszli do finału tych rozgrywek, w którym przegrali z Grupą Azoty Zaksą Kędzierzyn-Koźle.

Pierwsze spotkanie z trzecim zespołem poprzedniego sezonu ligi niemieckiej jastrzębianie wygrali na wyjeździe 3:1. Ekipa z Luneburga zaczęła walkę w LM od dwóch wygranych za trzy punkty, ale kolejne trzy spotkania podopieczni trenera Stefana Huebnera przegrali.

Jastrzębski Węgiel poradził sobie bez Gladyra 

W środowy wieczór na widowni hali w Jastrzębiu-Zdroju pojawiła się – ciepło przyjęta – grupa kibiców SVG. Nie mieli powodów do radości.

W drużynie gospodarzy zabrakło narzekającego na drobny uraz środkowego bloku Jurija Gladyra.

Mistrzowie Polski przystąpili do gry z wyraźną chęcią szybkiego rozstrzygnięcia losów awansu. W pierwszym secie dominowali od początku. Rywale mieli problemy z przyjęciem zagrywki, częściej popełniali błędy i w efekcie przegrali wyraźnie, do 17.

Po zmianie stron przyjezdni w dalszym ciągu nie potrafili zatrzymać rozpędzonych jastrzębian, którzy poprawili grę w bloku i potrafili zakończyć akcje atakami z bardzo trudnych pozycji. Nagradzali to oklaskami miejscowi kibice, brawo bił także trener Mendez. Na jego twarzy parę razy zagościł – rzadko spotykany na co dzień – uśmiech.

Mendez nie poprosił nawet o jedną przerwę

Mimo zapewnienia awansu do ćwierćfinału szkoleniowiec jastrzębian nie dokonał zmian w składzie. Niemcy co prawda prowadzili na początku trzeciej partii 5:2, ryzykowali zagrywką, walczyli blokiem, długo nie pozwalali przeciwnikom „odskoczyć”, ale gospodarze zbudowali przewagę (15:11, 18:14), której już nie oddali.

Trener Mendez w całym spotkaniu – trwającym 67 minut - nie poprosił o ani jedną przerwę.

Jastrzębski Węgiel - SVG Luneburg 3:0 (25:17, 25:16, 25:19)
Jastrzębski Węgiel: Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal, Norbert Huber, Moustapha M’Baye, Jean Patry, Rafał Szymura – Jakub Popiwczak (libero) oraz Ryan Sclater, Edvins Skruders, Mateusz Jóźwik
SVG: Maxwell Elgert, Jesse Elser, Yann Niclas Boehme, Matthew Knigge, Joscha Kunstmann, Erik Roehrs – Gage Worsley (libero) oraz Hannes Gerken, Xander Ketrzynski, Theo Mohwinkel

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Deziel Junior piłkarzem Legii Warszawa. Do stolicy trafił z Bayernu Monachium »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj