Dziennik Gazeta Prawana logo

Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle bliżej ćwierćfinału Ligi Mistrzów

1 lutego 2024, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Daniel Chitigoi, Macah Kupono Ma'a, Yunus Emre Tayaz i John Gordon Perrin
Zawodnik Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle Daniel Chitigoi (L) oraz Macah Kupono Ma'a (2L), Yunus Emre Tayaz (2P) i John Gordon Perrin (P) z Halkbanku Ankara podczas pierwszego meczu barażowego o ćwierćfinał Ligi Mistrzów siatkarzy/PAP
Siatkarze Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle pokonali we własnej hali Halkbank Ankara 3:2 (21:25, 25:22, 25:21, 16:25, 15:12) w pierwszym meczu barażowym o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Rewanż - 7 lutego w Turcji.

Cucine Lube Civitanova czeka na zwycięzcę

W połowie piątego seta mecz został przerwany na ponad kwadrans wskutek pomyłki sędziów przy liczeniu punktów i związanego z tym zamieszania.

Zwycięzca dwumeczu w ćwierćfinale zmierzy się z włoskim zespołem Cucine Lube Civitanova.

Kędzierzynianie źle rozpoczęli to spotkanie. Na początku pierwszego seta dali się odrzucić od siatki i przegrywali 9:13. Potem aż sześć razy zmniejszali straty do jednego punktu. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce przy wyniku 19:20. Potem jednak drużyna z Turcji "odskoczyła" na cztery punkty (19:23) i takiej straty Zaksie nie udało się odrobić.

Zamieszanie w tie-breaku

W drugiej odsłonie było 14:18, ale tym razem kędzierzynianom udało się odwrócić losy rywalizacji. W dużej mierze dzięki zagrywkom Łukasza Kaczmarka najpierw wyrównali (19:19), a następnie wyszli na prowadzenie (21:19). Kadrowicz postawił też kropkę nad i i przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu 25:22.

Po wznowieniu gry nadal inicjatywę miała ZAKSA, która prowadziła 12:6, 15:11. Co prawda rywalowi dwa razy udało się zmniejszyć straty do dwóch punktów (16:14, 17:15), ale po ataku z drugiej linii Bartosza Bednorza było 25:21.

Halkbank doprowadził do tie-breaka, gdyż czwartą partię wygrał do 16.

W decydującej rozgrywce zespoły zmieniały strony przy wyniku 8:6. Nim wznowiono grę doszło do niesamowitego zamieszania. Nieoczekiwanie według sędziów, po tym jak dobrze zaatakował Daniel Chitigoi z Zaksy, zrobiło się... 7:7. Długo trwało nim ustalono prawidłową wersję. ZAKSA już do końca meczu nie oddała prowadzenia.

Zaksa rzutem na taśmę awansowała do baraży

W zespole z Turcji zagrali m.in. były siatkarz kędzierzynian, Holender Nimir Abdel-Aziz oraz mistrz olimpijski z Francji Earvin N'Gapeth.

Wicemistrzowie Polski, którzy trzy razy z rzędu wygrali rozgrywki LM, rzutem na taśmę awansowali z fazy grupowej do baraży. Zespół grający wówczas pod wodzą Tuomasa Sammelvuo zajął drugie miejsce w swojej grupie. O ćwierćfinał musi powalczyć w barażu.

22 stycznia fiński trener został odsunięty od prowadzenia Zaksy. Funkcję pierwszego szkoleniowca tymczasowo sprawuje Adam Swaczyna (dotychczasowy asystent Sammelvuo), którego wspiera Michał Chadała.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Halkbank Ankara 3:2 (21:25, 25:22, 25:21, 16:25, 15:12)
Grupa Azoty ZAKSA: Daniel Chitigoi, David Smith, Łukasz Kaczmarek, Bartosz Bednorz, Andreas Takvam, Marcin Janusz - Erik Shoji (libero) - Bartłomiej Kluth, Dmytro Paszycki, Korneliusz Banach, Mateusz Biernat, Krzysztof Zapłacki
Halbank: Mirza Lagumdzija, Mert Matic, Micah Ma'a, Earvin N'Gapeth, Yunus Emre Tayaz, Nimir Abdel-Aziz - Volkan Done (libero) - Gordon Perrin, Izzet Unver, Dogukan Ulu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Deziel Junior piłkarzem Legii Warszawa. Do stolicy trafił z Bayernu Monachium »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj